ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

TAURON
Polska Spółka Gazownictwa
EuRoPol GAZ
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ELECTRUM





KOMENTARZE

Polski Energy-mix i niemiecka Energiewende. Dwie alternatywne strategie rozwoju energetyki
18.07.2017r. 15:35

prof. dr hab. inż. Konrad Świrski, Transition Technologies SA
Z Niemcami, historycznie zawsze było nam jakoś nie po drodze i właściwie wszystko po dwóch stronach granicy robione jest nieco inaczej. Krótkie chwile ocieplenia i wspólnych interesów, wcześniej czy później, przeplatane są długimi okresami problemów albo też sytuacjami, gdzie jak już coś pasuje, to znajdzie się jakiś głęboko dzielący nas problem.
Teraz niestety jest nie inaczej - gospodarki współpracują, co roku bijemy kolejne rekordy wzajemnych obrotów handlowych, a zapotrzebowanie na polskie produkty i usługi na rynku niemieckim stale rośnie. Wszystko wygląda przyzwoicie... poza jednym. Koncepcja polityki energetycznej różni nas bowiem diametralnie. I wcale nie chodzi o poważny kawałek rury Nordstream II, ale o całokształt patrzenia na strukturę wytwarzania energii elektrycznej. Nasze historyczne przywiązanie do węgla jest zupełnie ortogonalne do niemieckiej niechęci do węglowej emisji CO2. I niezależnie od patrzenia na dzisiejsze elektrownie węglowe w Niemczech, musimy zdać sobie sprawę z faktu, że Energiewende, choć na pewno będzie jeszcze kilkakrotnie modyfikowane, to jednak będzie zupełnie różne od naszego Energy-mix-u. Widać to patrząc na nowoogłoszone plany niemieckie na rok 2030 i na przewidywaną strategię polskiego wytwarzania, która w bólach rodzi się w gabinetach Ministerstwa Energii i powinna być ogłoszona wkrótce, a powoli zaczyna przedostawać się w przeciekach do opinii publicznej.

(655x491)
(655x680)

Kilka słów wyjaśnienia do grafiki powyżej. Dane o niemieckiej strukturze wytwarzania pochodzą z www.energy-charts.de, dane o polskim wytwarzaniu z informacji Operatora Systemu Przesyłowego. Emisyjność elektrowni węglowych przyjąłem na poziomie 0,8 t/MWh (optymistycznie) i jednakowo dla obu krajów, na rok 2030 przyjąłem zwiększenie obecnej produkcji energii z uwagi na wymagania elektromobilności odpowiednio o 25 i 15 proc.. Niemiecka struktura wytwarzania wg ostatniej aktualizacji polityki energetycznej, polska oparta jest o założenia, że w 2030 będziemy mieli 60 proc. z węgla (oficjalne deklaracje ME), 27 proc. OZE to cel europejski, który lepiej wykonać (choć wydaje się to trudne do osiągnięcia przy utrzymaniu obecnej polityki legislacyjnej, ale załóżmy silny postęp w technologii) i reszta wypadkowa w gazie (hipotetyczne plany wprowadzenia energetyki jądrowej do miksu do 2030 jednak traktowałbym bardziej literacko na dziś). Finalnie prowadzi to do przewidywania emisji CO2 z energetyki w 2030 i uśrednionych wskaźników na MWh i na obywatela danego kraju. Oczywiście wyliczenia i obrazki można uszczegóławiać i liczyć jeszcze bardziej wariantowo i dokładnie - ale nie zmieni to podstawowych wyników.

Widać, że strategie rozmijają się diametralnie

Plany niemieckie prowadzą do silnego obniżania emisji CO2 (i przekraczania wszystkich celów obecnej, europejskiej polityki klimatycznej), w warunkach polskich (bez EJ i 60 % węgla) będzie trudno zmieścić się w obecnych konkluzjach klimatycznych (- 43 proc. redukcji CO2). Coraz trudniej będzie udowadniać, że niemiecka gospodarka ma sumarycznie większy wpływ na emisję, bo finalnie wskaźniki emisyjności "na głowę" w Niemczech będą niższe, mimo znacznie większego poziomu konsumpcji energii per obywatel.

Nie jest moją intencją udowadnianie, która strategia jest lepsza - każda po prostu lepiej pasuje do danego kraju. Nie jesteśmy w stanie gwałtownie rezygnować z węgla i kopiować Energiewede, bo i nie mamy możliwości subsydiowania OZE z kieszeni obywateli jak też i czasu na reorganizacje sektora energetycznego. Z kolei Niemcy po pierwsze chętnie sięgają po nowe normy i politykę klimatyczną, bo to wymusza, korzystny dla ich przemysłu, postęp technologiczny, po drugie bariery wejścia dla innych gospodarek-mniej zaawansowanych ale może tańszych produkcyjnie ale i bardziej energochłonnych i emisyjnych. Finałem polityki klimatycznej jest, de facto, obrona niemieckiego przemysłu, który stawia na Industry 4.0 i najbardziej skomplikowaną technologicznie produkcję, ale z minimalizacją udziału siły roboczej poprzez totalną cyfryzację i robotyzację, a wypychającą najbardziej brudny przemysł poza granicę Unii. Prawdopodobnie będąc po tamtej stronie granicy robilibyśmy dokładnie tak samo, ale niestety u nas nie jest to wygrywająca strategia- nawet wręcz przeciwnie wykańcza nasz kawałek przemysłu. Dlatego niemiecka polityka energetyczna będzie ciągnąć w jedną stronę, a naszaw zupełnie przeciwną. Nie ma tu pewnie żadnej złej woli - po prostu czysty biznes wynikający z aktualnego stanu gospodarek obu państw.

Czego możemy się więc spodziewać i jakie problemy nadchodzą?

Na pewno dalszego nacisku na podnoszenie celów pakietu klimatycznego i dalsze ograniczanie emisji CO2 oraz zwiększanie udziału OZE. Widać, że nawet obecne cele unijne są na granicy naszych możliwości (w praktyce już ich nie spełniamy), ale jednocześnie mogą być znacznie bardziej zaostrzane w przyszłości, bo Energiewende idzie przecież znacznie dalej i tam jest duży zapas. Będziemy więc pod ostrzałem i coraz nie zadziałają nawet argumenty o emisji CO2 na głowę. Jeśli już to szykujmy się na negocjacje nie tylko dotyczące obecnego Pakietu (konkluzje 2015) i "Pakietu zimowego", ale też desperacko brońmy się przed nowymi normami i ograniczeniami, które koncepcyjnie na pewno się pojawią. Zawsze, warto też korzystać z porady typu "Pomóż sobie a Pan Bóg dopomoże" i cały czas modernizować naszą energetykę i przemysł, i jednak powoli przestawiać się na europejski system Energy mix z dużym udziałem OZE - zwłaszcza jeśli technologie będą stopniowo coraz tańsze. Musimy widzieć problem - nacisk na mniejsze CO2 i większy udział OZE wcale nie ustanie - to będzie kluczowy punkt negocjacyjny w całej dekadzie. Nie widać możliwości redukcji CO2 metodami "czystych technologii węglowych", więc musimy rozważać coraz większy udział innych paliw (gazu), a więc i jeszcze większy problem z bezpieczeństwem dostaw i podejść realistycznie do energetyki jądrowej to znaczy-nie używać jej do ładnego kolorowania Energy mix. Na pewno też należy próbować znaleźć jakiś sensowny kompromis (choć na pewno trudny i bolesny), bo jak wiadomo z boiska piłki nożnej - najlepsi zawsze jesteśmy w zwycięskich remisach.

Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: róznorodność 19.07.2017r. 08:15
Skąd ja znam ten instrument rynkowy - nacisk? Może by trochę tolerancji dla różnorodności w rozwiązywaniu lokalnych... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
Ebicom
Koncern Energetyczny ENERGA S.A.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Elektromontaż Wschód
Innsoft



cire
©2002-2017
mobilne cire
IT BCE