ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

TAURON
Polska Spółka Gazownictwa
EuRoPol GAZ
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ELECTRUM





KOMENTARZE

Kto będzie winny fiasku krajowej polityki klimatyczno-energetycznej?
13.11.2017r. 07:02

Grzegorz Wiśniewski
Portal Biznes Alert po ostatnim fiasku unijnej batalii parlamentarnej w sprawie reformy europejskiego systemu handlu emisjami napisał: "Polska ponosi kolejne porażki negocjacyjne (...) odnośnie reformy ETS (...)". Redaktor prowadzący zapytał czy konsekwencją będzie zmiana w ministerstwie środowiska.

Porażka w głosowaniu w Parlamencie Europejskim polega na tym, że wyłącznie Bułgaria i Rumunia dostały prawo do uzyskania dodatkowych uprawnienia do emisji i będą mogły je wykorzystać inwestycjach w węglowe systemu ciepłownicze, o ile dodatkowe emisje mają zostać zrównoważone analogicznymi inwestycjami w OZE (na zasadzie offset).

Dobrze, że przychodzi refleksja i czas rozliczenia, które bez wątpienia powinno dotyczyć także Ministerstwa Środowiska (MŚ). Ale strategia negocjacyjna polskiego rządu została ustalona (dla
porządku można przytoczyć wcześniejsza tezę BA
) we współpracy z Polskim Komitetem Energii Elektrycznej (PKEE), zrzeszającym firmy podlegające Ministrowi Energii (ME), który od początku funkcjonowania resortu zabiegał o środki na dalsze inwestycje w węgiel i o środki z tzw. Funduszu Modernizacyjnego.

Wypada najpierw zadać pytanie jakie cele postawione były polskim negocjatorom? Czy były one realne?. W ślad za tym wypada zadać pytanie, skąd się bierze ogólna niespójność w polityce klimatycznej i czy aby na pewno w tej akurat sprawie odpowiedzialność jest wyłącznie po stronie MŚ? O ile na poziomie rządu nie kwestionuje się roli MŚ (i MSZ) w sprawach związanych z konwencją klimatyczną, o tyle w sprawach związanych z Pakietem klimatycznym UE (2014) i Pakietem zimowym (2016) to ME formułuje nie zawsze realistyczne cele polityczne, których realizacją obciąża MS, MŚ ,MR, MRiRW itd., które to resorty poza dbaniem o rozwój gospodarczy, w tym odpowiednią stopę inwestycji (która jest dramatycznie niska w energetyce), wydatkowanie funduszy UE w części klimatycznej (niemal 20% całości funduszy unijnych 2014-2020) czy wsparcie dla polityki rolnej.

Nierealistyczne cele, obciążające w ramach negocjacji z UE cały rząd (wszak powszechnie obowiązuje zasada "coś za coś", na czym traci m.in. rolnictwo jako dotychczasowy beneficjent środków UE, partycypacja polski w przyszłym budżecie UE, znaczenie polski na arenie międzynarodowej itd.), stały m.in. za ustawą o rynku mocy (uRM) i forsowaniem przepisów które miały pozwolić na wspieranie (tu ze środków krajowych - konsumentów energii) inwestycji w elektrownie węglowe, pomimo, że te emitują więcej niż 450-550 g CO2/kWh, czego domaga się UE. Skończyło się fiaskiem podobnie jak w przypadku reformy ETS. W tym przypadku jednak ME przynajmniej uczciwie poinformowało o problemach. Po dwóch latach prac rządowych nad uRM, w dniu pierwszego czytania projektu w Sejmie, Minister Tchórzewski poinformował, że "pod naciskiem" Komisji Europejskiej konieczne jest wprowadzenie zmian w projekcie. I tak się stało, na stronie RCL pojawiła się autopoprawka, która przynajmniej częściowo dostosowuje cele do realiów unijnych.

Największa niepewność dotyczy kolejnych nowelizacji i wdrażania ustawy o OZE (uOZE). ME zapowiadało, że we wrześniu zostanie ona uchwalona i na tej podstawie m.in. zostaną jeszcze w br. roku przeprowadzone aukcje, które będą służyły wytworzeniu zielonej energii potrzebnej do wypełnienia zobowiązań Polski w 2020 roku w zakresie udziału energii z OZE w końcowym zużyciu energii. W systemie aukcyjnym obowiązują obecnie 2-4 letnie okresy na realizację inwestycji, a niestety, gdyby ktoś nie zauważył, mamy obecnie koniec roku 2017. Również niestety ME nie może uzgodnić z KE zarówno wprowadzonych przez siebie zmian w uOZE w czerwcu 2016 roku jak i obecnych propozycji i proces legislacyjny utknął w martwym punkcie. Rada Ministrów (RM) i Prezes URE musieli odwołać rozporządzenia i ogłoszenia o aukcjach (a nawet wyniki już przeprowadzonych aukcji). Nie dotrzymywane są terminy ustawowe wydawania kolejnych rozporządzeń RM do uOZE. Z kolei brawurowa nowelizacja uOZE z lipca br. naraża Polskę na niekorzystne wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE, inwestorów na niepewność, skarb państwa na arbitraże, a podatników na koszty.

Ww. przykłady pokazują, że w polityce energetycznej nie można dalej lekceważyć polityki klimatycznej UE, a szukanie kozła ofiarnego w postaci MŚ jako jednoosobowo winnego porażkom nic nie da, bo problemy mają charakter strukturalny, dotyczą kilku ministerstw, a nawet wyżej (koordynacja). Nie obędzie się bez włączenia Premiera. W okresie negocjowania pierwszego pakietu klimatyczno-energetycznego UE w latach 2008-2009 premier Tusk narzekał, że nie może rządzić krajem poświęcając 80% czasu polityce klimatycznej. Niestety, takie są koszty krótkowzroczności i niewiedzy, a w efekcie chodzenia pod prąd idących w kierunku dekarbonizacji UE i światowych potęg. I zawsze warto zadawać sobie pytanie czy warto (z perspektywy całego kraju, a nie tylko elektrowni węglowych) tak zażarcie negocjować i jakim kosztem to czynimy. Wszak w w 2008 roku odtrąbiliśmy sukces negocjacyjny w Brukseli po pierwszej reformie ETS (były nagrody dla ministrów za ich spryt!), a w efekcie zaniechań po "sukcesie", po dekadzie znaleźliśmy się (nie tylko elektroenergetyka, ale teraz też ciepłownictwo) w znacznie gorszej sytuacji. Nierealne cele, zbyt szerokie rozejście się unijnej i krajowej polityki energetycznej pogłębia niepewność inwestycyjną, ryzyka i koszty kapitału, a to już samo w sobie podnosi ceny energii i z czasem uczyni krajową energetykę niekonkurencyjną.

Zacząć wypada nie tyle od MŚ, ale od przeglądu kompetencji ME, jego relacji z MŚ i MR i całej ustawy kompetencyjnej. W ambitnych zamysłach ME początkowo (2015) miało wchłonąć i kompetencje MR i kompetencje MŚ- tu właśnie w zakresie ETS i nadzoru nad KOBiZE. Do tego trzeba mieć jednak olbrzymie kompetencje i zaplecze profesjonalne, a przy okazji warto zwracać uwagę na koszty energii dla jej odbiorców. W sytuacji gdy ME odpowiada za działy energia i gospodarka złożami kopalin (będąc w swojej misji zasadniczo ministerstwem ds węgla i rozbudowując funkcję ministerstwa ds atomu) trudno sobie wyrazić, że będzie skutecznie dbało o niskie koszty energii. Obawy tego typu zgłaszane były na blogu "Odnawialnym" jeszcze zanim ME zostało powołane: "Ministerstwo ds. energetyki w strukturze rządu to bardziej wschodnia koncepcja niż zachodnia. Ministerstwo ds. energetyki jest np. w Rosji, na Białorusi, było też w PRL (jako ministerstwo ds. energetyki i górnictwa lub energetyki i energii atomowej...) i w Chinach)".

Także znacznie wcześniej formułowane były ostrzeżenia w sprawie trudności w koordynacji polityki klimatycznej w wyniku powołania ME. Wystarczy nawiązać do tekstu pisanego przed COP21wskazującego na konieczność współpracy MŚ, ME i MR, wraz z propozycją, aby w tym obszarze zwiększyć kompetencje MR, bo tu chodzi o całą gospodarkę, a nie o "socjotechnikę i marketing polityczny".

Problemem nie jest jednak tylko "parcie na szkło" poszczególnych ministerstw (choć to nie pomaga), ale stworzonym powołaniem ME i systemowo nierozwiązany problem strukturalny o olbrzymich konsekwencjach dla dalszego rozwoju kraju. Pytanie kto jest tu winny nie jest kluczowe i nie jest wcale takie oczywiste. Ważniejsze jest pytanie o ew. konsekwencje (jest już wystarczająco dużo przesłanek aby takie obawy formułować) klinczu w krajowej polityce rozwoju. Skutkiem nierozwiązania opisanego problemu może być nieoptymalny dla Polski wybór kierunku i tempa transformacji energetycznej i kształtu miksu energetycznego. Opóźnienia narastają, a przestrzeń do decyzji niebezpiecznie się zawęża.

Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 6 )


Autor: PS 13.11.2017r. 08:34
Celne wskazanie, że trzeba najpierw zacząć mówić o odpowiedzialności za błędy w latach poprzednich i wskazać kto... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: przesada 13.11.2017r. 09:08
Apelowanie o politykę kapitulancką wobec unijnej polityki klimatycznej. Czego spodziewać się po lobbystach OZE.
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowedź: 14-11-2017r. 00:51 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 13.11.2017r. 11:36
Trzeba się zgodzić z GW, że z uporem maniaka próbuje się coś ugrać na polach gdzie jest to niemożliwe i dzieje to się... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: j-23 13.11.2017r. 16:10
A podobno Polska wstała z kolan i cały świat się z nią liczy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 14.11.2017r. 11:26
Wymiana prywatnego pieca kopciucha ze sprawności 45 % na 80 % natychmiast zmniejsza zużycie węgla o połowę i to w... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
Ebicom
Koncern Energetyczny ENERGA S.A.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Elektromontaż Wschód
Innsoft



cire
©2002-2017
mobilne cire
IT BCE