ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Klastry energetyczne - tak. Energetyka jądrowa i rynek mocy - nie. Nowy rynek energii elektrycznej - tak, na ten jest już najwyższy czas !!!
16.08.2016r. 05:20

prof. dr hab. inż Jan Popczyk
Klaster energetyczny, rozwiązanie wprowadzone przez ustawę OZE, może być, po zrealizowaniu zapowiadanej przez Ministerstwo Energii jesiennej nowelizacji ustawy, bardzo silnym potencjalnie narzędziem przebudowy energetyki w kierunku trójbiegunowego systemu bezpieczeństwa WEK-NI-EP (wielkoskalowa energetyka korporacyjna - niezależni inwestorzy - energetyka prosumencka). Mimo, że rozwiązanie jest dedykowane przede wszystkim obszarom wiejskim, to zmiany zapoczątkowane przez to rozwiązanie będą miały wpływ na przebudowę całej energetyki. Przy tym wpływ ten wynika zarówno z potencjalnego ilościowego udziału klastrów KE w całym krajowym rynku końcowym energii elektrycznej (jego roczny wymiar kształtuje się poniżej 130 TWh), jak również, a nawet przede wszystkim, z innowacyjnego charakteru rozwiązań klastrowych.

Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


Dodaj nowy Komentarze ( 29 )

KOMENTARZE ( 29 )


Autor: cyborg 16.08.2016r. 08:37
Przeczytałem tylko lobbystyczny wstęp odwołujący się w sposób histeryczny do dobra pokolenia 500+, pisany bardzo specyficznym językiem propagandy i zupełnie straciłem chęć na zapoznanie się z dalszym tekstem.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 16.08.2016r. 11:00
A ja chęci do zapoznania się z dalszym tekstem nie straciłem i przeczytałem. Wyjątkowo rzeczowy tekst. Podkreślający oderwanie od lobbingu politycznego, z konkretnymi wyliczeniami i propozycjami organizacyjnymi.
Teraz na fali jest OZE ale marnowanie gazu ziemnego na zwykłe tylko spalenie go nie jest do końca właściwe skoro uzyskanie z jego udziałem energii elektrycznej służy ochronie środowiska. I nie chodzi o elektrownie a o kogeneracje i to najlepiej taką w skali mikro. Tego typu źródła pomimo, że nie OZE też spełniały by pożyteczną rolę w klastrach.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zbigniew 16.08.2016r. 16:22
lobbystyczny w jakim kierunku? nie mozna lobbować po prostu, lobbuje się za czymś. Co za ciemnota!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Filip-z-OZE 16.08.2016r. 14:50
Panie Profesorze, bardzo podziwiam i dziękuję za kolejny wartościowy materiał. Proszę wybaczyć, że ośmielę się go ocenić pod własnym względem jako osoba zainteresowana żywotnie tym kierunkiem rozwoju. Wizja rozwoju- doskonała; intelektualnie - bardzo dobry; krytyka obecnych planów rządu - racjonalna i mądra; dane i obliczenia - trudne i mało zrozumiałe; modele biznesowe- wstępne, wymagające korekty; uzasadnienie celowości ekonomicznej od strony wartości rynku - kiepskie. Policzyłem na Pana danych i wychodzi, że NI OZE to ok. 450-535 mln zł; cena - 500 zł/MWh (Pana); udział NI w wartości rynku > 26 - 33%. Dla danych EJ ten wskaźnik to ok. 27%. Przewaga rozwiązań Klastra energetycznego - szybkie uruchomienia i o wiele większa płynność finansowania, ale ogromne ryzyka prawne, polityczne i inwestycyjne - w porównaniu do EJ. Szkoda, że całość tematyki stara się Pan opracowywać sam, bo super idee Pana są niestety trochę osłabiane, czasem podtapiane dość trudnym i niezrozumiałym opisem wdrożenia. Bo wielka szkoda - naprawdę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 16.08.2016r. 22:16
Uzupełnieniem wskazanego ryzyka dla klastrów powinno być stwierdzenie, że EJ nie jest zagrożona ryzykiem prawnym, politycznym i społecznym (protesty które zakończyły poprzedni projekt).
Dobre było by też jednoznaczne stwierdzenie, że analizując EJ zostało wzięte pod uwagę to, że 1/10 wytworzonej energii zniknie zanim dotrze do odbiorcy końcowego. Wytworzona w klastrach cała (99%) będzie spożytkowana świadomie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Filip-z-OZE 18.08.2016r. 11:05
Panie/pani 'pesel' co do EJ to jest zagrożona każdym z tych ryzyk w co najmniej podobnym stopniu. Do tego dochodzi koszmarne ryzyko finansowe. Skala ryzyk i jego wielosetletnie konsekwencje powodują, że żaden rozsądny rząd nie podejmie działania wbrew opinii społecznej. Proszę nie odkładać 'ad acta' poprzedniego wotum nieufności w sprawie EJ Żarnowiec, bo i obecne lokalizacje nie rokują lepiej (zob. 'Wydma Lubiatowska'). Debata energetyczna potrzebna ale nad materiałem rządowym solidnie opracowanym i uzasadnionym. I dlatego tak ważne znaczenie ma wizja intelektualna prezentowana przez Pana Profesora Popczyka. Należy ją oceniać krytycznie ale sprawiedliwie. Parafrazując klasyka z PRL: błędy i wypaczenia- NIE, ale wizja rozwoju -TAK! Warto nad tą wizją się pochylić i poważnie ją opracować, np. w ramach programu strategicznego, a nie topić pieniądze publiczne w działania często czysto biznesowe, w dodatku obarczone ogromnym ryzykiem, a nawet pewnością BRAKU WDROŻENIA w energetyce polskiej.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Piotr L 16.08.2016r. 21:11
Bardzo dobry artykuł . Brawo Panie profesorze .
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KR 16.08.2016r. 22:43
Artykuł jest napisany koszmarnie mętnym językiem. Nie sposób jednak nie wyłowić z niego paru kwiatków:

- Jeżeli mikroelektrownia biogazowa kosztuje (wg. autora) 400 tys. PLN za 10 kW, to megawat tej technologii stoi po bite 40 milionów. To jest blisko 2x więcej niż poopóźniany na wszystkie sposoby reaktor Olkiluoto-3. Jakim cudem toto ma na siebie kiedykolwiek zarobić?

- Inne technologie odnawialne (biogazownie, C-CEP) wychodzą lepiej, ale też bez szału, jeżeli uwzględnić współczynnik wykorzystania mocy zainstalowanej

- licho wie, czemu energetyka jądrowa ma byc, zdaniem autora "paramilitarna". Widzę tu jedynie obraz własnych niechęci jakoby bezstronnego naukowca.

- rozbudowa sieci przesyłowych to, zdaniem autora, przykład inwestycji wielkoskalowych wykazujących się całkowitym brakiem racjonalności ekonomicznej. Tymczasem dokładnie te sieci przesyłowe są potrzebne, by odebrać energię z wiatraków, których ładnych parę GW stoi na północy kraju.

- Znowu jak wańka-wstańka pojawia się teza porównująca ceny hurtowe energii elektrycznej w różnych krajach, bez uwzględniania, jakie składniki w tej cenie już się znajdują, a jakie doliczane są do niej dopiero potem.
Pokazywana jako przykład niskich cen energii hurtowej Dania ma najwyższe ceny dla odbiorców domowych w Europie. RFN ją goni. W kwestii cen dla odbiorców przemysłowych różnice są mniejsze, ale wciąż na naszą korzyśc. Więcej np. tu:
http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Energy_price_statistics
No, chyba że Bruksela kłamie...

- Obliczenia kosztowe też wydają się cokolwiek dziwne. Na przykład autor twierdzi że rynek energii elektrycznej w powiecie wart jest ok. 1,5 mld PLN w ciągu 25 lat, i do tej wielkości odnosi koszty inwestycyjne w "klaster OZE".

To się z grubsza zgadza, jeżeli przyjmiemy zużycie 120 GWh rocznie po 500 PLN/MWh. Tylko co z kosztami utrzymania sieci dystrybucyjnej? Co z VAT? Co z kosztami eksploatacyjnymi, zwłaszcza kosztem wsadu do biogazowni, który przy takiej skali przedsięwzięć za darmo na pewno nie będzie? Te rzeczy nie przestają istnieć tylko dlatego, że jesteśmy "eko".

Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli taki tekst zostałby przedstawiony jako praca na zaliczenie na jakimkolwiek przedmiocie z okolic ekonomii, przez każdego szanującego się wykładowcę zostałby odrzucony. I to nie ze względu na promowanie tej czy innej technologii (bo odpowiednimi współczynnikami wszystko można wybronić) ale z powodu kompletnego braku jakichkolwiek środków rozjaśniania przekazu, jak:
- wzory na stosowane wskaźniki ekonomiczne (coby czytelnik nie musiał się domyślać, o co autorowi chodziło).
- tabele, wykresy obrazujące wyniki

Smutny obraz polskiej nauki się z tego wyłania...

In plus, i w tym muszę się z autorem zgodzić - stan sieci dystrybucyjnej na obszarach wiejskich wymaga wiele pracy i cokolwiek, co stan ten poprawi, jest jak najbardziej mile widziane.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: LS 17.08.2016r. 10:36
Nic dodać nic ująć
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 17.08.2016r. 11:55
Czyli LS wypowiadasz się nie mając nic do powiedzenia. Mogłeś się powstrzymać. Sądzę, że autor KR postu powyżej też by miał uwagi do wypowiedzi tego typu.
Myślę, że autor KR ma ekonomiczne przygotowanie ale dziwi mnie wiązanie np. wsadu biogazowni z wartością rynku. Wyjaśnię: wartość rynku to jedno a koszty obsłużenia rynku to drugie. Sprawa VAT i kosztów sieci jest przedstawiona w opracowaniu chyba, że szuka się oderwanych "kwiatków" wyrwanych z treści.
Opracowanie nie jest pracą stricte ekonomiczną i wstawianie wzorów niczemu nie służyło by potencjalnym adresatom raportu. Autor podkreśla, że jest to wstępny raport. A już kuriozum było by przedstawianie wizji na wykresach i w tabelkach. Faktem jest że takie przedstawiania stosuje się bo łatwiej uzasadnić swój cel i poważniej wygląda dla tych którzy nie wczytają się w tekst. Tabelkami, wykresami można przyćmić wartość merytoryczna tekstu.I tak za rok nikt ich nie pamięta i nie trzeba się wstydzić nieudanej wizji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KR 17.08.2016r. 21:19
Dobrze, zatem nieco systematyzując:

Powiatowe mikroelektrobiogazownie, elektrownie-biogazowe, C-CEP razem mają wyprodukować 81 GWh. Nie mam wiedzy na temat tego, ile trzeba hektarów jakich pól obsiać, by uzyskać te 81 GWh.

Ta publikacja
http://www.cdr.gov.pl/pol/OZE/substraty.pdf
wskazuje (strona 5), że do napędzenia 24h/7dni w tygodniu instalacji 1MW potrzeba obsiać 440 ha kukurydzą (jak się domyslam - jest to wartość średnia).

Tymczasem klaster ma zawierać
350 mikrobiogazowni 10 kW pracujących z wykorzystaniem 46% (4000h w roku)
4 biogazownie 1 MW pracujące z wykorzystaniem 91% (8000 h w roku)
1 elektrownię 5MW CEP pracującą z wykorzystaniem 80% (7000 h)

Jak porównamy to z powyższym przelicznikiem 440h/1MW i uwzględnimy pracę z przerwami, dostajemy... głupie 40.7 km kwadratowych zajętych pod uprawy rolne na potrzeby klastra. To jest kwadrat o boku 6,37 km. W każdym powiecie!

Generalnie w każdym razie clou jest takie, że 81 ze 133 GWh ma zostac wyprodukowane z produktów rolnych. I o ile wykorzystaniu w ten sposób odpadów (gnojówki, resztek z uboju) nie mam nic na przeciw, o tyle masowe (40 km2 w każdym powiecie) kierowanie ziemi pod produkcję stricte przemysłową jest zwyczajnie NIEMORALNE.

Mamy na Ziemi 7 miliardów gąb do wykarmienia, poważny deficyt wody pitnej w wielu rejonach świata a tymczasem myślimy o tym, jak tu dogodzić klienteli pewnej partii spod znaku czterolistnej koniczyny. Bo, powiedzmy sobie uczciwie, to jest jedyny sens stojący za wszystkimi biomasami, biopaliwami i biokomponentami.

Naturalnym jest też pytanie, na ile realne będą oszczędności w gazach cieplarnianych (CO2 i metan!) w energetyce opartej w 2/3 na rolnictwie. Wszak niestety pole trzeba nawozić a i do traktora coś trzeba nalać raz na jakiś czas. Dodam że fabryki nawozów sztucznych odpowiadają w Polsce za jakieś 15% zużycia gazu ziemnego. Ten gaz nie znika tak ot sobie...

Natomiast pozostawiając kwestie moralne na boku:

- dziwi fakt że 10kW mikroelektrobiogazownie mają pracować 4000h w roku, podczas gdy większe, 1 MW i 5 MW źródła chodzą prawie ciągle. Na mój rozum powinno być odwrotnie, coby mali nie męczyli się włączaniem-wyłączaniem. W ten sposób operator klastra będzie miał mniej podmiotów do włączania/wyłączania na karku. Biorąc pod uwagę koszt aparatury do robienia tego zdalnie byłaby to istotna oszczędność.

- Analiza ekonomiczna robiona na zasadzie "koszt inwestycji wychodzi mniej" jest zadziwiająco prymitywna. Znacznie więcej powiedziałoby nam wyliczenie na przykład:
-- LCOE (Levelized Cost of Electricity) rozbijającej koszt energii na składowe takie jak: kapitałową (spłata kredytu), stałą (maintenance, personel), zmienną (paliwo) itd... W ten sposób mielibyśmy realne porównanie sensowności różnych techologii. Bo nie bujajmy się, że wsad do biogazowni przy masowym wdrożeniu tej technologii będzie za darmo.
-- NPV (Net Present Value) kalkulujące, pod jakim warunkiem inwestorowi (rolnikowi) cały biznes się opyla. Innymi słowy, ile typowy leming z miasta ma dorzucić, by syn Polskiej Ziemi mógł orać i obsiewać swą matkę żywicielkę Ursusem, jako drzewiej czynili jego ojciec i dziad.

I takiej kalkulacji od belwederskiego profesora oczekuję, a nie jakiegoś baju-baju o pokoleniu 500+ budującym paramilitarne elektrownie w imię walki z czymśtam.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 18.08.2016r. 16:20
@KR, 1) bez podania okresu uśredniania dla LCOE propozycja @KR jest na poziome obliczeń Strupczewskiego, czyli róbmy tak, aby
koszty były minimalne, 2) wszyscy "specjaliści" od atomu uśredniają w okresie 60 lat, co jest oczywiście "kompletną bzdurą",
3) OECD uśrednia w okresie 60 lat, 4) ARE w PPEJ nie podaje parametru uśredniania.
Tak wyglądają obliczenia proponowane przez "specjalistów" od atomu w Polsce. Jeżeli @KR jest taki mocny w teorii, to czemu
dotychczas milczał, gdy na łamach np. cire.pl publikowane były kompletne bzdury, zwane przez NCBJ lub ARE kosztami polskiej
energetyki jądrowej. Odpowiedź jest bardzo prosta.Trzeba manipulować tak długo, aż podatnik kupi te brednie i
przestanie pytać o szczegóły. @KR stać jedynie na krytykę publikacji Popczyka, ale, aby pokazać swoje wypociny, to na to go
już nie stać. Żeby krytykować innych trzeba mieć odwagę cywilną i pokazać również swoje obliczenia. Najlepsze jest to, że
@KR pisze coś o kwestiach moralnych. MY oczekujemy, że się NCBJ zabierze do roboty!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KR 19.08.2016r. 19:16
Nie wiem czemu ma służyć ten wykwit nienawiści po moim adresem.

Nikim nie manipuluję, piszę co myślę po godzinach pracy. Nikt mi też za to nie płaci. Chciałbym wierzyć, że przedpiśca jest w analogicznej sytuacji...

Nie pracuję też w NCBJ, aczkolwiek z racji dawniejszego doświadczenia zawodowego znam tę instytucję zupełnie nieźle. W mojej ocenie reprezentuje ona po prostu polską przeciętną w zakresie nauki. A to że ta przeciętna jest tam gdzie jest, to już inna sprawa.

A to że taka czy inna instytucja kiedyś coś źle policzyła, to już naprawdę nie ma wiele wspólnego z komentowanym artykułem...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 17.08.2016r. 18:36
Drogi @KR, oczywiście, że można wszystko sformalizować (patrz:https://pl.scribd.com/doc/315038182/Twierdzenie-o-Kosztach-EJ-w-Polsce),
ale czy ci "specjaliści od atomu" zmienią zadnie. Nie!!!. To bractwo jest odporne na wiedzę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: rgfvz 17.08.2016r. 09:07
Na jakiej podstawie Popczyk wyliczył 180 mld zł za 2 elektrownie jądrowe w Polsce?
Na bazie przepisywania podobnych wypocin innych płatnych redaktorków podciągając w górę o 20-35% poprzednie wyliczenia dla EJ a zaniżając o 40-50% wylizcenia dla OZE!!!!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Filip-z-OZE 17.08.2016r. 15:30
drogi misiu 'rgfvz' nieelegancko stajesz w dyskusji z poważnym człowiekiem. I mądrym. A ty zerknij i przeczytaj - jeśli znajdziesz czas np. w http://www.world-nuclear.org/information-library/economic-aspects/economics-of-nuclear-power.aspx albo https://www.eia.gov/forecasts/aeo/pdf/electricity_generation.pdf . Są też ciekawe dane w Europie, np. zestawienia wskazujące, że HPC już może kosztować blisko 6,5 MEUR/MW, a Olkiluotto prawie 7 MEUR/MW. Więcej pokory przyda się każdemu - tobie też
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ryś23 17.08.2016r. 16:07
Bardzo chciałbym aby zrobić czyste porównanie OZE z energetyką jądrową i węglem przy uwzględnieniu wszystkich kosztów związanych z danym źródłem:
- koszty leczenia chorób wynikających z zapylenia (sic! energetyka węglowa),
- koszty wsparcia OZE......
To sobie wtedy będziemy przyrówbywali i wyjdzie nam, że energetyka jądrowa cenowo jest bezkonkurencyjna.

A mam pytanie do kolegi - kogo grzeje ile kosztuje 1 MW z elektrowni jądrowej, gazowej, węglowej czy innej? Mnie interesuje ile płacę za MWh w gniazdku, ale o tym lobby malkontentów nie mówi.....
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Seti 17.08.2016r. 22:17
Jak energetyka energetyką, nikt jeszcze nie zrobił uczciwej kalkulacji zysków i strat wynikającyh ze stosowania tej czy innej technologii wytwarzania energii. Łącznie z kosztami społecznymi, z obsługą ubezpieczeniową, z zyskami przedsiębiorstw turystycznych i stratami (rzeczywistymi, nie urojonymi przez ekofilów) w zasobach środowiskowych. Właściwie należałoby policzyc też straty "moralne" wynikające z degradacji krajobrazu zarówno za pomocą wież wiatraków, jak i szybów kopalnianych. I szkody górnicze też by uwzględnić, i zapylenie, ale i wzrost ilości masy drzewnej w lepiej nawodnionych lasach... Mnóstwo tego. Produkcja energii za pomoca każdej z technologii przynosi zyski i straty - samo źródło jest moralnie obojętne: i węgiel, i atom, i wiatr, i woda. O moralności i uczciwości można mówić wyłącznie wobec ludzi i stosowanych przez nich wyliczeń, a także o sposobach przedstawiania spraw. Czasem przemilczenie o niekorzystnych skutkach, zwłaszcza niewidocznych "gołym okiem", przynosi wybory korzystne dla autorów, a dla społeczeństwa - niekoniecznie.
Jedno jest pewne: nie możemy sobie pozwolić na energetyczną rozrzutność.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 17.08.2016r. 18:39
Przykre, ale prawdziwe, Nasz model określa zbliżone wartości dla tej "atomowej paranoi kosztowej".
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekonomista 17.08.2016r. 14:23
Jest to typowy artykuł propogandowy za energetyką rozporoszoną, jaką i sam popieram. Autor chce zmienić energetykę tylko nie wie jak, po za paroma ogólnymi hasłami. Wydaje się, że tu brakuje wiedzy o mechznizmach działania energetyki, bo brak odpowiedzi na podstawowe pytania:
Co będzie bilansował klaster: bilansowanie lokalne fizyczne czy też handlowe, a wtedy jak lokalne bilansowanie handlowe będzie się miało do centralnego bilansowania, które już obecnie działa do poziomu 0,4kV?
Self-dispatch na jakiej zasadzie będzie działał? Tak jak teraz, czyli każdy robi co chce, czy trzeba przesyłać jakieś informacje operatorowi klastra. Jakie informacje? Jakie są funkcje operatora klastra i kto nim jest, przecież sieci należą do OSD i powinien to być ktoś z OSD lub upoważniony. Jak będą pokrywane koszty działania klastrów: z różnicy cen sprzedaży i zakupu energii wewnątrz klastra czy poprzez OSD.
To co pisze autor to tylko szyld, a propozycja powinna zawierać profesjonany projekt działania klastów: podmiotów tworzących klaser i ich funkcji oraz relacji z innymi klastrami czy OSD i OSP, bo on na końcu jest odpowiedzialny za całkowite zbilansowanie w czasie rzeczywistym.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 17.08.2016r. 16:49
Zatkało mnie po przeczytaniu tego wpisu. Ekonomista jesteś "przeto ci wybaczę". Prof. Popczykowi "brakuje wiedzy o mechanizmach działania energetyki". Poszukaj notę o Profesorze.
Klaster może bilansować siebie na ile da radę i na pewno OSD nie będzie miał gorzej z bilansowaniem niż by miał bez klastra. Co z tego, że sieci należą do OSD. To tylko umowa zapisana w ustawie a nie prawo fizyki którego nie można zmienić. A jak teraz jest robione bilansowane? Czy ktoś ustala w czasie rzeczywistym co może włączyć w obszarze GPZ?
Ledwo zaistniała propozycja klastrów a Ekonomista już oczekuje daleko idących szczegółów. Może najlepiej adresów operatorów klastrów.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekonomista 18.08.2016r. 04:32
Autor jest oceniany po swoich publikacjach. W tej publikacji wyraźnie brak wiedzy o funkcjonowaniu bilansowania w systemie. Nie można podchodzić na zasadzie "klaster może bilansować siebie na ile da radę". A jak nie da rady, to co? Kto będzie bilansował przepływy zakładając, że to klaster powiatowy i do sieci przesyłowej, gdzie OSP bilansuje cały system jest bardzo daleko.
A kto będzie płacił za działanie klastra, przecież koszty będą. Jakie będzie bilansowanie w klastrze: handlowe czy techniczne?
Więc radziłby 'pesel-u" abyś się odetkał i uzupełnił wiedzę na temat działania systemu elektroenergetycznego i bilansowania w szczególności. Na początek radzę IRiESP, rozdział 3.
Łatwo pisać hasła, ale jeszcze lepiej kiedy wie się jak to ma działać.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 18.08.2016r. 08:54
Dziwnie piszesz. Klaster sam będzie płacił sobie przecież po to będzie "Ekonomisto" aby zarabiać. Jak sprzeda coś co ma wartość np. energię to dostanie pieniądze.
Bilansowanie będzie nie handlowe czy techniczne a energetyczne. Co tu ma do rzeczy bilansowanie handlowe. Stałą podaż energii trzeba zapewnić a rozliczanie jest rzeczą wtórną z punktu widzenia nieekonomicznego. Będą w klastrze źródła przewidywalne i nieprzewidywalne. Biogazownie zgromadzą gaz na brak słońca i wiatru.
Szkoda, że nie napisałeś że teraz bez bilansowania w klastrach jest łatwiej bilansować na danym terenie bo można stosować się do IRiESP rozdział 3 a klaster będzie przeszkadzał w zastosowaniu instrukcji.
Czy Instrukcja .... to prawo fizyki którego nie da się zmienić czy wymysł człowieka?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekonomista 18.08.2016r. 14:04
Oj pływasz "peselu". Piszesz, że "jak sprzeda się coś co ma wartość np. energię to dostanie się pieniądze". Jaką energię? Od kogo? Czy operator klastra będzie miał koncesję na handel energią czy bilansowanie rozpływów w sieci. Jedna koncesja wyklucza drugą. Już dziś można dowolnie handlować w sieci do poziomu małego odbiorcy 0,4kV i do tego klastry nic nie wnoszą. Jeżeli ma to być nowa jakość to w bilansowaniu technicznym. A jak ma działać bilansowanie na poziomie klastra? Jednak radzę zacząć od rozdziału 3, IRiESP. Jak przeczytasz i zrozumiesz z 10% to będziesz ekspert.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 18.08.2016r. 18:42
Człowieku, piszesz jak teraz jest ale CZY TAK MUSI BYĆ? Koncesja rzecz umowna. Czy nie jest fizycznie możliwe wytwarzanie energii i włączanie źródła w szczycie? Przecież teraz są źródła, pracują, sprzedają energię i co, powiązanie ich ze sobą dla zrównoważenia nie jest możliwe w przyszłości? Czujesz się ekspertem i nie zrozumiałeś, że w artykule chodzi o to aby energia była, tyle ile potrzeba a nie jak ją rozliczać?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekonomista 19.08.2016r. 04:13
Niestety 'peselu" tak musi być, bo konieczny jest unbundling w którym jest rozdział działalności regulowanej (zarządzanie siecią) od działalności wolnorynkowej, jaką jest handel energią. Myślę, że twój zachwyt nad bardzo ogólnym i rozmytym artykułem profesora wynika z braku wiedzy o działaniu systemu.
Od lat czytam publikacje profesora i najlepsze dotyczyły prądów zwarciowych w sieciach średnich napięć. Praca systemu i jego zasady techniczne wydaje się dalej autorowi obca. A bujać w obłokach to nie jest trudno.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 19.08.2016r. 14:13
Klastry nie mają handlować energią a ja produkować. Handel to jest kupienie i sprzedanie gotowego produktu. A najlepiej produkować gdy się najlepiej opłaca co dla energii przekłada się na produkowanie w szczycie. W ramach klastra można braki z jednych źródeł zastąpić innymi.

Mi najbardziej podobają się publikacje Profesora o produkcji rozproszonej i kogeneracji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryz 20.08.2016r. 18:43
Pan profesor sam jest znakomitym specjalistą od sieci elektroenergetycznych, a vis a vis jego "katedry" była "katedra" elektrowni profesora Romana Janiczka. Więc Pan profesor wie, ale pomija fakt, że mocy w elektrowniach systemowych musimy mieć na 100 % zapotrzebowania nawet, gdyby wszystkie źródła OZE stanęły choćby tylko na jedną sekundę w roku. Jeśli nigdzie nie wieje i nie świeci żaden self dispatching nie pomoże. Pomijam chyba jednak brednie, że do/po 2020 będziemy mieli magazyny energii w kondensatorach, bo trzeba by 25 GW x 2 miesiące, żeby przejechać na OZE. Jest całkowicie obojętne, czy elektrownie systemowe będą utrzymane w postaci rynku mocy, czy nakazowo rozdzielczym, ale elektrownie systemowe pozostaną, bo źródła OZE ( oprócz biogazowni ) są w 100 % zawodne. Takoż i będą zawodne źródła OZE prosumenckie, które dalej pozostają źródłami OZE z ich wszystkimi wadami, a są jedynie sposobem na zdobycie finansowania w fazie inwestycji. Ale żadnej z wad OZE te źródła nie usuną. Jak na litość boską miałby wyglądać self dispatching na poziomie Jasia Rolniczka ??? Jego komputer stwierdziłby, że nie ma wiatru od trzech dni i słońca też nie ma, więc wyłączyłby Jasiowi Rolniczkowi prąd na tydzień, żeby pomóc miłośnikom ekologii w Warszawie i nie pozbawiać ich prądu w ich blokowisku ? A biogazownie - jedno pytanie - bilans krowich ekskrementów w kraju - mamy tyle g..na, czy nie ? I czy uwzględniamy, że część krowich wydzielin to gaz, metan, szkodliwy cieplarnianie uciekający wprost z ekologicznego pastwiska do atmosfery, bo nie słyszałem o metodzie montowania elektrowni prosumenckiej pod krowim ogonem. Bo z tą ekologią jest zdaje się tak, jak z przekonaniem, że butelka plastikowa jest szkodliwa, tylko, że nie trzeba dla niej topić piasku do 1200 'C i wozić tego szkła tam i na zad i myć gorącą wodą pod ciśnieniem.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 22.08.2016r. 09:53
Zgryz bez wątpienia ma ścisły związek z energetyką scentralizowaną i jego wypowiedź pokazuje spędzany z oczu sen wobec rozwoju OZE. Taka wstępna postać łabędziego śpiewu. Nikt nie chce całkowicie likwidować elektrowni konwencjonalnych. Jak na razie energetyka obniża koszt zwalniając coraz to nowe rzecze pracowników i może Zgryz też się tego boi. Dlatego walczy aby więcej zużywać węgla które w znacznym stopniu ogranicza OZE. Walczy aby przez ten węgiel domy na Śląsku pękały, aby był przyczyną wcześniejszych zgonów, aby było coraz cieplej, aby wytworzony już prąd marnował się w przesyle, aby budowano linie 400kV i jeszcze inne uciążliwe rzeczy się działy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 29 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE