ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Energetyczne pocztówki - Ukraina. Szansa na tani import energii, czy też eksportowe zagrożenie dla naszego rynku
26.03.2018r. 10:23

prof. dr hab. inż. Konrad Świrski, Transition Technologies SA
Ukraina strategicznie szuka każdej możliwości uniezależnienie się energetycznego od Rosji, od wymiany dostawców paliwa jądrowego, poprzez szukanie możliwości zakupu gazu z odwrotnego niż Rosja kierunku, poprzez rozbudowę swojej energetyki na własnych źródłach. Tymczasem jakie są strategiczne plany Polski wobec energetycznych pragnień Ukrainy? Trudno powiedzieć.

Ukraina roku 2018 to zupełnie inny kraj niż dekadę temu. Burzliwe wydarzenia rewolucji z przełomu 2013/2014 roku zmieniły układ sił politycznych, ale tak naprawdę to oderwanie przez Rosję Krymu i sponsorowana przez Rosję wojna w Donbasie przyniosły nową tożsamość narodową. Ukraina przez unikatowe 10 minut w zegarze historii została pchnięta w kierunku współpracy z Zachodem i zerwania kontaktów z Rosją. Dziś już nikt nie kwestionuje tożsamości narodowej i odrębności, język ukraiński jest jedynym obowiązującym w komunikacji społecznej, a powoli nawet eliminuje rosyjski ze spotkań biznesowych i technicznych (w energetyce wciąż funkcjonuje język rosyjski, z uwagi na brak ukraińskiej terminologii, ale rozmowy w gronie inżynierów i specjalistów są już mieszane, a pytania obowiązkowo padają po ukraińsku, szczególnie jeśli rozmawiamy z reprezentantami młodszego pokolenia). Konsekwencją jest zupełnie inny niż dekadę temu układ polityczny - pomimo cały czas istniejącego napięcia w polityce partie prorosyjskie już praktycznie nie istnieją. Przechadzając się po naprawdę ogromnym Kijowie, widzimy zupełnie nowy kraj, powoli zapominający o wojnie i skupiający się na pracy, zarabianiu pieniędzy i na zabawie. Miliony ludzi wyjeżdżających i pracujących w Polsce (widziałem autentyczne ogłoszenia o nauce języka polskiego dla dzieci), przekonanie o konieczności zmian (kampanie antykorupcyjne przynajmniej na plakatach, ale i również w próbach wdrażania w praktyce) i codzienna, uporczywa i ciężka praca w kraju jakość dziwnie przypominającego pomieszanie Polski z końca lat 90-tych z jeszcze bogatszymi sklepami i pasażami niż dzisiejsza Warszawa. Na kijowskim Majdanie poza strzelającym w górę obeliskiem rewolucji i otaczającymi go wielkimi tablicami informacyjnymi, jest jeszcze z boku coś wstrząsającego - wzdłuż ulicy na niewielkim murku, ułożony jest ciąg brukowych kostek wyrywanych z ulicy dla budowy barykad, ze zdjęciami poległych - w większości już na kamiennych tablicach, ale na samym końcu wciąż jeszcze częściowo w postaci wydrukowanych zdjęć w foliowych okładkach. Przykre i bolesne, jak to bywa w każdej rewolucji, wygrywają żyjący a dla poległych zostają tylko niewielkie, kamienne postumenty.

Dzisiejsza panorama budynku Związków Zawodowych, który płonął na Majdanie w czasie rewolucji i którego spaloną fasadę widzieliśmy na wszystkich zdjęciach dzienników telewizyjnych.

Z punktu widzenia geopolitycznego - Ukraina wybiera własną drogę i będzie to przez najbliższe dekady wyłącznie droga na zachód. Widać to we wszystkich programach telewizyjnych i w każdej rozmowie, aneksja Krymu i wojna w Donbasie wykopała niemożliwy do zasypania rosyjsko-ukraiński konflikt, będzie to miało także wpływ na przyszłą ukraińską energetykę. Ukraina w każdej dziedzinie szuka drogi na Zachód, a oczywistym pytaniem jest czy będzie miała możliwość wykorzystania w tym naturalnego geograficznie połączenia z Polską.

Ukraińska energetyka patrząc przez pryzmat organizacji i reform, w nieuchronny sposób przypomina Polskę z końca lat 90-tych, ale sama struktura generacji zdominowana jest przez energetykę jądrową (prawie 54 proc. produkcji energii) z domieszką elektrociepłowni (w większości gazowych - ok. 9 proc.); małej ilości OZE (w układzie taryfy gwarantowanej - tylko 1,5 proc.) i wody (ok. 9 proc.). Panoramę uzupełniają elektrownie cieplne (27 proc.), choć z częścią z nich jest duży problem, bo są to byłe bloki węglowe, ale na antracyt wydobywany w kopalniach Donbasu, który dziś jest zupełnie niedostępny na rynku. Przy takim energy mix model rynku na dziś to zblendowanie całej ilości energii w czymś w rodzaju "single buyer" przy różnych cenach dla różnych źródeł. Daje to dziś cenę średnią na poziomie 130 zł/MWh przy odpowiednio cenach dla różnych źródeł - gdzie cenę ciągną w dół elektrownie jądrowe (ok. 60 zł/MWh), a uzupełniają elektrownie cieplne 230 zł/MWh, 250 zł/MWh elektrociepłownie i ponad 500 zł/MWh zielone. Na rynku detalicznym z kolei cały czas występuje częściowe subsydiowanie (pomimo podwyżek w ostatnim czasie), ale i próby urynkawiania,co wychodzi różnie przy tak niskich kosztach.Ostatecznie dla odbiorców indywidualnych i tak można liczyć na finalną cenę ( brutto - całość energia i dystrybucja i podatki) jeszcze niedawno 0,2 a teraz w okolicach 0,3 PLN/kWh, co wychodzi na pewno co najmniej dwa razy mniej niż u nas. Z wewnętrznego detalu więc energetyka nie za bardzo się utrzymuje i jest permanentnie deficytowa, oczywiście elektrownie jądrowe ciągną cenę w dół (ale przestawiają się na amerykańskie paliwo dla uniezależnienia od Rosji), a węglowe poza problemem z antracytem, słabo konkurują ceną i są rodzajem szczytowego bufora z globalnym współczynnikiem wykorzystania ok 30-35 proc. (i na dodatek średnim czasem życia - ponad 40 lat). Ukraina zdecydowała jednak o prozachodnich reformach sektora i niezależnie czy robi dwa kroki w przód i jeden w tył to powoli się zmienia. Uchwalono właśnie (dwa tygodnie temu) reformę rynku energii (na razie dalej w kierunku single buyer), ale z centralnym systemem i konkurencją oraz czymś w rodzaju naszych pierwszych prób tuz przed giełdą. Na końcowych użytkowników próbuje się koszty przerzucić i podwyżek na pewno nie koniec, jednak Ukraina patrzy też na możliwości eksportu i w tym widzi duża szanse na zdobycie kolejnych pieniędzy na modernizację sektora. Ukraińcy chcieliby eksportować wszystko co możliwe i wszędzie - na razie głównie na Słowację i Węgry, bo jak wiadomo połączenie z Polska jest jedynie możliwe przez słabą linie w okolicach Zamościa, która osiąga maksymalne obciążenie mocą chwilową ok. 250 MW.

Ukraińskie plany i oczekiwania są jasne. Ukraina strategicznie szuka każdej możliwości uniezależnienie się energetycznego od Rosji, od wymiany dostawców paliwa jądrowego, poprzez szukanie możliwości zakupu gazu z odwrotnego niż Rosja kierunku, poprzez rozbudowę swojej energetyki na własnych źródłach. Myślę, że chętnie widziałaby zintegrowanie systemu energetycznego z Europą Zachodnią, co ocenia się, że byłoby możliwe do 2025 roku (dziś tylko tzw. okręg bursztyński jest w synchronizacji z polskim systemem przesyłowym, cała reszta Ukrainy działa w połączeniu z rosyjskim). Pragnienie Ukrainy to także reaktywacja linii 750 kV (Chmielnicki-Rzeszów) i w konsekwencji eksport taniej energii z bloków jądrowych (istniejących a może nawet nowozbudowanych) do Polski i dalej. Plany reaktywacji linii, nieczynnej od 1993 roku, pojawiają się co chwilę (i jej reaktywacja będzie prawdopodobnie przedmiotem nacisku i lobbingu UE) przy raczej biernym oporze z naszej strony. Tymczasem na Ukrainie aktywny jest CEZ planujący w długiej perspektywie objęcie kontrolą tego typu eksportu, jak również pojawiają się inne firmy energetyczne z wielu krajów. Niestety nie ma w ogóle firm z Polski, pomimo że Ukraińcy stawiają Polskę jako wzorzec energetycznych zmian jakie same chcieliby przeprowadzić.

Tymczasem jakie są strategiczne plany Polski wobec energetycznych pragnień Ukrainy? Trudno powiedzieć. Z jednej strony ogromnie kuszące jest wzajemne energetyczne partnerstwo, kiedy dwa kraje geopolitycznie żyją w zagrożeniu ograniczenia rosyjskich dostaw nośników energii i wspólnie szukają alternatywnych kierunków dostaw. W gazie więc widać wspólnotę interesów, która jednak nie przykłada się na energię elektryczną. W Ukrainie widzimy możliwości, ale i boimy się zagrożeń. Ponowne uruchomienie dużej linii (to 2000 MW) Chmielnicki-Rzeszów to możliwość pojawiania się dużych ilości taniej energii z Ukrainy. To coś w rodzaju tego co widzimy na łączach z Litwą (tam tania energia pochodzi ze Skandynawii), tylko w jeszcze większej skali. To pytania o sensowność własnych inwestycji w duże bloki (np. elektrowni jądrowej) albo o konkurencyjność naszych bloków węglowych (szczególnie jeśli będzie rosła cena CO2) kiedy pojawia się coś taniego z zagranicy. Ale może warto się zastanowić. Czemu by nie? Czy akurat takie strategiczne partnerstwo i dopuszczenie Ukrainy do kawałka naszego rynku nie przyniosłoby korzyści. O stabilność Ukrainy wobec Zachodu nie trzeba się martwić, jeśli posłuchamy ukraińskich rozmów na kijowskich ulicach. Czy jednak jesteśmy gotowi na nasze inwestycje na Ukrainie i na naszą otwartą współpracę?

Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: algaz 27.03.2018r. 17:08
Gazowa kroplówka to i tak dużo w realnych warunkach zagrożeń dla zarządów polskich spółek za niespłacanie przez Ukrainę dostaw gazu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE