ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Emilewicz: tzw. pakiet prosumencki to jedna z dróg do zmniejszenia emisyjności naszej energetyki
19.07.2019r. 17:48

Tzw. pakiet prosumencki zawarty w noweli ustawy o OZE to jedna z dróg do zmniejszenia emisyjności naszej energetyki bez szkody dla polskiej gospodarki - powiedziała w piątek minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

W piątek dokument został przyjęty przez Sejm i trafi teraz do Senatu.

"Pakiet realizuje kolejny cel, który postawiliśmy sobie w ogłoszonym w styczniu programie Energia Plus. Przedsiębiorcy, którzy wytwarzają energię elektryczną z mikroinstalacji (czyli do maksymalnej mocy 50 kW), dla których wytwarzanie energii elektrycznej nie jest głównym obszarem działalności, będą mogli być prosumentami energii odnawialnej. To samo dotyczy spółdzielni energetycznych, które będą mogły powstawać na wsiach i w gminach miejsko-wiejskich. Przyjęta dziś ustawa to jedna z dróg do zmniejszenia emisyjności naszej energetyki bez szkody dla polskiej gospodarki" - wskazuje, cytowana w piątkowym komunikacie, minister Emilewicz.

Efektem tzw. pakietu prosumenckiego, zawartego w noweli ustawy o OZE ma być to, że przedsiębiorcy będą mogli produkować energię na własne potrzeby, a nadwyżki - rozliczać "w korzystnym systemie opustów". "Do tej pory przedsiębiorcy nie mogli być prosumentami energii odnawialnej i tym samym korzystać z rozwiązań, które coraz chętniej i śmielej stosują gospodarstwa domowe" - podkreśla resort w piątkowym komunikacie.

Jak przypomniano, pakiet jest efektem prac Międzyresortowego Zespołu ds. Ułatwień Inwestycji w Prosumenckie OZE, pod przewodnictwem szefowej MPiT Jadwigi Emilewicz. To pierwsza część zmian przygotowanych przez ten zespół - wskazuje MPiT. W planach, jak dodano, są kolejne ułatwienia, "które mają na celu rozwój energetyki obywatelskiej, rozpowszechnienie inwestycji w OZE i zwiększenie udziału prosumenckich OZE w bilansie energetycznym Polski".
MPiT zwraca uwagę, że na mocy poprawki Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt umożliwia także tworzenie spółdzielni energetycznych na terenie gmin wiejskich i miejsko-wiejskich. "Spółdzielnie będą miały prawo do prosumenckich zasad rozliczeń energii elektrycznej w systemie opustów" - czytamy.

"Liczę na to, że te regulacje staną się silnym impulsem do rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce. Już mamy pod tym względem konkretne osiągnięcia. W ubiegłym roku w Polsce powstało łącznie ok. 28, 36 tys. mikroinstalacji fotowoltaicznych, czyli ponad dwa razy więcej niż w 2017 roku. Na koniec marca tego roku w sumie mieliśmy już ponad 65 tys. mikroinstalacji OZE" - zaznacza Emilewicz. Według raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej już w tym roku Polska może znaleźć się już na 4. miejscu w UE pod względem rocznych przyrostów nowych mocy fotowoltaicznych - wskazuje resort.

Tzw. pakiet prosumencki przewiduje m.in.: wprowadzenie nowej definicji "prosumenta energii odnawialnej" i objęcie nią przedsiębiorców, dla których wytwarzanie energii nie stanowi przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej. Prosument będzie mógł wytwarzać energię elektryczną w mikroinstalacji (moc do 50kW).

Inne rozwiązanie to objęcie tak zdefiniowanych prosumentów systemem opustów. "Da im to możliwość wytwarzania energii elektrycznej na własne potrzeby. Nadwyżki będą mogli "magazynować" w sieci elektroenergetycznej operatorów energetycznych, a następnie je odbierać, by zaspokoić swoje potrzeby energetyczne" - zaznacza MPiT.• Z kolei rozliczanie energii w dłuższych cyklach rozliczeniowych, ma umożliwić korzystanie z wyprodukowanej przez siebie energii w okresach niższej produkcji, która nie zaspokaja potrzeb przedsiębiorców.

Dodaj nowy Komentarze ( 35 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 35 )


Autor: przesada 20.07.2019r. 08:06
Pani minister zamiast popisywać się ignorancją w dziedzinie klimatu i energetyki powinna zapoznać się np z zawartościa tego tekstu:
https://www.cire.pl/item,183573,2,0,0,0,0,0,odnawialne-zrodla-energii.html
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 20.07.2019r. 10:35
Myślę, że zostaniesz "zignorowany" w swoim oczekiwaniu, iż ludzie rzucą się do sprawdzania co też ciekawego chcesz pokazać.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 20.07.2019r. 09:05
Od kiedy to sieć jest w stanie magazynować energię elektryczną? Wiem, że nie wszyscy kończyli Politechniki, ale po co opowiadać coś co jest zaprzeczeniem praw fizyki i myślenia.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 20.07.2019r. 10:31
Przeważnie ludzie z branży rozumieją co to znaczy "magazynowanie w sieci" ale, co jest rzeczą normalną, zawsze nieliczni, nawet po Politechnice nie wiedza o co chodzi. Teraz tyle tych uczelni, nawet poza uznanymi ośrodkami....
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: przesada 20.07.2019r. 11:16
W sieci można magazynować gaz (fizycznie), zaś stosowanie terminu: "magazynowanie w sieci" do energii elektrycznej (na podobieństwo gazu) jest zwykłą manipulacją.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 06:11
Przeczytaj co nt. magazynowania w sieci odpisałem kol. Eco. Może też zrozumiesz znaczenie skrótu myślowego "magazynowanie w sieci", zrozumiałego przez prawie wszystkich. Z branży jesteś?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko do PESEL 20.07.2019r. 21:47
To gdzie ta energia jest magazynowana dla prosumenta, jeżeli nie w sieci, a w sieci nie jest. Mówisz "przeważnie" ludzie rozumieją. Może i tak, a Ty jak to rozumiesz? Gdzie ta energia jest magazynowana i przez kogo na przykład 3 miesiące?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 06:06
Energia w sieci jest w niebywale mocny sposób powiązana z innymi energiami w tym z energiami chemicznymi paliw kopalnych tzn. z węglem i gazem. To co prosumenci wyślą do sieci sprawia, że w danym czasie mniej się spali węgla i gazu i te zaoszczędzone porcje paliwa mogą czekać na zużycie długo, nawet ponad 3 miesiące. Po jakimś czasie prosument pobierze to co dał na przechowanie i wówczas jest spalona ta część paliw kopalnych. Za takie przechowanie prosument płaci energią (20 lub 30%) której już nie będzie miał zwróconej i daje to oszczędność paliw kopalnych i uniknięcie CO2. Teraz rozumiesz?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 21.07.2019r. 10:14
Czyli prosument wysyła energię do sieci, wtedy jest nadmiar energii elektrycznej i elektrownie aby zmniejszyć produkcję wziększają zapasy węgla na hałdzie, a później jak prosument chce energię z sieci to elektrownie węglowe (gazowych elektrociepłowni jest 7% i nimi nie można regulować bo produkują ciepło) biorą węgiel z hałdy i zwiększają produkcję energii elektrycznej. Czyli mamy cykl: Prosument->sieć-> elektrownia-> hałda węgla->elektrownia węglowa -> prosument, a wszystko z asystą górników którzy dbają o odpowiednią wielkość tej hałdy węglowej. Czyli doszliśmy do wniosku, że górnictwo, i jego odpowiedni stan jest warunkiem działania prosumentów. Im więcej prosumentów tym więcej węgla na hałdach do zgromadzenia aby zabezpieczyć tych prosumentów. A gdzie tu są oszczędności energii? Jak płynie od prosumenta do hałdy to 10% strat (8% dystrybucja + 2% przesył), a jak z hałdy elektrowni do prosumenta to dodatkowe 10%. A gdzie dodatkowe straty energii regulacji elektrowni węglowych i utrzymywania dużych hałd na potrzeby prosumentów?
Czyli prosument to takie urządzenie na węgiel, który jest niezbędnym elementem istnienia prosumenta.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 14:48
Kopalnie są dotowane to jeśli mniej produkują to mniej dotacji potrzebują - to po pierwsze. A po drugie energia od prosumenta nie płynie "na hałdę" ze stratą 10+10% tylko do najbliższego sąsiada po sieci NN ze stratą może 0,1%. I to jest jeszcze jeden argument odnośnie korzyści z "magazynowania w sieci" a i tak węgla mniej potrzeba, to i koszty mniejsze i CO2 mniej powstanie. No i górnicy niedzielę mogą mieć wolną przy odpowiednim nasyceniu kraju prosumentami. Dlaczego oni maja pracować w niedzielę skoro pracownicy marketów muszą mieć wolne? Kraj realizuje zasadę sprawiedliwości społecznej - tak jest w Konstytucji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 22.07.2019r. 10:08
Drogi kolego pesel, radzę poczytać odrobinę o efekcie skali. Każde zmniejszanie obrotów w każdej firmie dość mocno zwiększa koszt jednostkowy (tzw koszty stałe, bardzo trudne do ograniczenia). Recepty restrukturyzacyjne polegające na zmniejszaniu obrotów w 95% kończą działalność firmy produkcyjnej. Albo kolega tego nie wie, albo udaje, że nie wie i świadomie daje argumenty, tym, którzy chcą tak naprawdę zniszczyć górnictwo w Polsce (w świecie ma świetnie). Model restrukturyzacji kopalń poprzez zamykanie kolejnych kopalń i ścian doprowadził już do ogromnych problemów. Historia przemysłu w Polsce po 1989 roku dowodzi czym to się kończy. Próbowano to stosować, komunikacja np. PKP, stocznie, huty itd. Zawsze z tym samym efektem. Koszty jednostkowe w zasadzie zawsze się obniża poprzez efekt skali (poza zmianami technologicznymi, ale te występują rzadko i zawsze wymagają nakładów, które muszą się zwrócić).
PS
Ile razy słyszałem od 1989 roku, że przemysł tradycyjny się zwija i będą usługi itp. Radzę zwrócić uwagę kto na świecie się rozwija czy ci co produkują i wykorzystują efekt skali czy ci co zwijają produkcję. A górnictwo naprawdę daje ogromną ilość jako tako płatnej pracy. I te pieniądze i podatki z górnictwa (np. za CO2) budują koniunkturę (i niskie koszty energii, dopóki koszt CO2 nie zniszczy węgla w Europie).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 22.07.2019r. 22:07
Efekt skali? Tak, zbyt mały efekt skali budowy żaglowców wykończył je. Zbyt mały efekt skali wykończył parowozy. I gdyby nie ten efekt skali mielibyśmy żaglowce i parowozy i byłoby tak dobrze. Człowieku co Ty piszesz? Węgiel jest w fazie schyłkowej i tak to niestety jest.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 23.07.2019r. 07:53
Piękny przykład z żaglowcami i parowozami tylko bezsensowny bo demagogiczny. One zniknęły (nie do końca) z rynku bo były gorsze i przegrały rywalizację ekonomiczną. Węgiel rywalizacji ekonomicznej nie przegrywa (może odrobinę w USA i u innych producentów gazu) tylko jest rugowany w Europie prawnie. Nie przypominam sobie aby było prawo antyżaglowcowe i antyparowozowe i podatki za żagle. A teraz o konkretach. A artykułu p. Dariusza Ciepieli "Produkcja energii z węgla, OZE i atomu najwyższa od lat". Opisuje się tam raport IEA za 2018 rok. Kilka cytatów. "Po raz kolejny okazało się, że zapowiedzi końca paliw kopalnych są nieco na wyrost. Wzrosła generacja elektrowni opalanych węglem i gazem.".... Węgiel posiada 38 proc. udział w światowej produkcji energii i jest największym źródłem wytwarzania energii elektrycznej".....
"Najwyższy wzrost produkcji energii z węgla miał miejsce w Chinach, a następnie w Indiach. Kraje te z nawiązką zrekompensowały znaczące redukcje w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii. "
I teraz pytanie do kolegi, które kraje się rozwijają, a których znaczenie gospodarcze spada. A technologie węglowe wytwarzania energii to bardzo wyrafinowane technicznie rozwiązania, nie żaden skansen. Przemysł kotłowy, turbinowy to bardzo nowoczesna branża, stosująca najnowocześniejsze osiągnięcia nauki. Jak na przemysł w fazie schyłkowej to ma się ciągle doskonale. I tak będzie trwał ten schyłek kilkaset lat. :)
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 26.07.2019r. 06:59
Jeśli węgiel posiada 38% udziału w produkcji energii elektrycznej to tyle posiada (teraz) a ile posiadał np. 5 lat temu?
A co do rozwoju energii z węgla w Chinach to należy to odnieść do stanu początkowego i wielkości kraju. Gdy np. w powiecie był jeden samochód elektryczni i przybyło dwa to rozwój ogromny, 200% ale gdy gdzieś było 10 i przybyło 2 to spadek (schyłek) rozwoju.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 29.07.2019r. 08:20
Kolega sobie życzy odpowiedzi to kolega ją dostanie. Ale czemu tylko 5 lat napiszę koledze co było 20 lat temu. Bo to, że obecnie (2018 do 2017) wzrosło zużycie to napisałem (trzeba uważnie czytać).
Węgiel na świecie trzyma się mocno (nazwa artykułu z cire)
"Zużycie energii na świecie wzrosło w ubiegłym roku najszybciej od dekady - podaje najnowszy raport BP Statistical Review of World Energy 2018. Zaskakujące jest to, że znaczenie węgla w produkcji energii na świecie jest podobne jak 20 lat temu. "......
"Udział węgla w sektorze energetycznym w 1998 r. wynosił 38 proc. - dokładnie tyle samo, co w 2017 r. - z niewielkim zmniejszeniem w ostatnich latach, po prostu odwracając tendencję wzrostową zanotowaną na początku 2000 r. i związaną z szybką ekspansją Chin. Udział źródeł innych niż paliwa kopalne w 2017 r. jest faktycznie nieco niższy niż 20 lat temu, ponieważ wzrost energii ze źródeł odnawialnych nie zrównoważył spadku udziału energii jądrowej. Nie miałem pojęcia, że poczyniono tak niewielkie postępy, dopóki nie spojrzałem na te dane" - stwierdza główny ekonomista BP Spencer Dale."
Czytanie nie szkodzi. Węgiel też ma się mocno. A jak to już przewidział wieszcz "Chińczycy trzymają się mocno". W UE im w tym pomaga jak może. Mają tam na tych swoich plenach niezły ubaw z komisarzy czytając raporty gospodarcze.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 29.07.2019r. 08:25
Jak w powiecie przybyło o 100% więcej samochodów elektrycznych a nawet o 1000% to żaden rozwój, to tylko zmiana sposobu przemieszczenia z bardziej biznesowego (napęd dieslowski napędza gospodarkę) na szpanerski. To dowód na to, że ileś tam osób się wzbogaciło i stać ich na zabawki. Biznes realny jeździe samochodami z napędem diesla, a taki na dorobku starymi na gaz. Rozwój byłby, gdyby przybyło 30% diesli.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 29.07.2019r. 19:44
Najlepsze są Diesle z wyciętym filtrem cząstek stałych a i tak w odgłosie pracy traktora. I martwi się ten "realny biznes" jak będzie wjeżdżał do dużych miast bo zakazy coraz większe. Oczywiście powinni administracyjnie nie zakazywać, niech wjeżdżają i śmiecą spalinami dopóki ekonomicznie się nie wykończą w porównaniu z "zabawkami" na prąd.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 31.07.2019r. 09:52
Do pesel Jeżdżę dieslem i nie ma odgłosu traktora. Poprzednie doskonale sprawowały się do 300 tys.km przebiegu. A jak mi ktoś zabrania wjeżdżać samochodem do miasta (patrz część Krakowa) to się tym nie martwię, nie wjeżdżam (turystycznie) nie wydaję tam, są inne piękne miejsca w Polsce i na świecie. Problem tego co wprowadził ograniczenia, ja tam nie płacę jak mnie nie chcą. A tak w ogóle to jak się kolega odniesie do udziału węgla w produkcji światowej bo zaległa dziwna cisza i kolega coś o filtrze cząstek stałych (chyba nie na temat).
PS
Mieszkańcy miast które wprowadzą zakaz wjazdu diesli będą mieli droższe usługi (niższa podaż) i słabszy zarobek np. z turystyki. Ich problem. Ale ich zapewne stać.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekon 31.07.2019r. 10:01
Do pesel
Podziwiam twoją wiedzę, to może mnie oświecisz. Dlaczego to diesle są na cenzurowanym a nie samochody na benzynę? Przecież spalają mniej paliwa niż samochody na benzynę czyżby pomimo tego emitowały więcej CO2? A CO2 to nasz najgorszy wróg, o ile wiem. Czegóż to one (te diesle) więcej emitują a czegóż mniej bo chętnie bym się dowiedział.
PS
Przemysł petrochemiczny chyba w części się ostanie (np. dla potrzeb reszty świata). Czy u nas na produkcji jedynie smarów (itp.) się utrzyma, gdy za granicą będzie produkował wykorzystując wszystkie frakcje ropy? Z naszych sąsiadów ani Rosja ani Białoruś nie wyrzuci diesli i benzyniaków. Ciekaw jestem jak tam dojedziesz na elektrycznym napędzie. A ruch TIR idzie w kierunku Chin. :)
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: przesada 21.07.2019r. 10:41
Manipulacja polega np na tym, że w rzeczywistości rezerwujący OZE blok węglowy z powodu ograniczeń technologicznych nie może wygasić kotła na czas wzmożonej pracy OZE, więc węgiel nadal jest w kotle spalany, tylko blok nie produkuje energii elektrycznej i nie wprowadza jej do sieci. Czyli podwójne koszty dla systemu (odbiorców energii elektrycznej) i emisje nadal występują.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 14:56
Jakies bardzo prymitywne bloki bierzesz pod uwagę skoro maja tylko 2 stany pracy: tylko 100% albo 0%. Bloki są regulowalne a w zakresie około 10% to nawet są regulowalne z daleka, z Centralnej Dyspozycji Mocy (czy jakoś tak). Ponad to prosumenci to pikuś w zakresie mocy, odnieś swoje rozważania do zapotrzebowania mocy w weekendy i pracy bloków w tym czasie. Co, wygaszone? Czy też emisja idzie taka sama jak np. w środę?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ktoś 22.07.2019r. 08:33
Tia. Tylko po to są taryfy jak np. G12W, żeby ten prąd "odpadowy" gdzieś upchnąć. Sorki, ale nie da się "węglówkami" łatwo sterować. Jeżeli coś to tylko małe el. na gaz, ale to też takie se rozwiązanie. Do tego sieć NN jest w fatalnym stanie i tylko czekać kiedy zaczną się problemy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko do Przesada 20.07.2019r. 21:52
Masz rację, że z tym magazynowaniem w energii w sieci to zwykła manipulacja, jaką dokonują doradcy pani minister. A co do gazu, to nie jest tak prosto. Mówimy o energii w gazie przy pwenych parametrach np. ciśnieniu i zwiększenie ciśnienia zmienia parametry, a tym samym energią zawartą w pewniej objętości gazu, który po powrocie do pierwotnej objętości może tę energię oddać. To jest kwestia tzw. Delty w równaniach na energię. Natomiast w przypadku energii elektycznej tak nie jest.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 06:20
Co Ty piszesz? O jakich parametrach ciśnienia i objętości? O jakim oddawaniu energii przy powrocie do warunków pierwotnych? Gaz ma energię chemiczną i magazynowanie go sprawia, że mamy energię do późniejszego wykorzystania. Dla lepszego zrozumienia podaję Tobie, że przy mówieniu o wykorzystanie energii gazu mówimy o jego spaleniu.
Przy zaprezentowanym sposobie rozumienie nie dziwi teraz Twoje oburzenie na słowa p. minister o magazynowaniu w sieci.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 21.07.2019r. 10:20
Ty nie rozumiesz co czytasz. Przesada pisał o gromadzeniu energii w sieci gazowej (rurociągach), a nie magazynach gazu, bo magazyn to taka "hałda" gazowa. W magazynie można utrzymać takie same ciśnienie, jak w rurociągu lub je zwiększyć.
Nawet gdyby były elektrownie gazowe i one regulowałyby energię dla prosumentów gromadząc większe ilości w magazynach, a później przesyłając gaz do elektrowni dla zwiększonej dla prosumentów produkcji energii elektrycznej, to jest pytanie. Kto zapłaci za magazynowanie gazu na potrzeby produkcji energii dla prosumentów.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 15:06
Płacą za to prosumenci, tak jak pisałem 20 lub 30%. A swoją droga uważam, że główne koszty magazynów energii to koszty stałe czyli nie zależą od tego czy magazyn jest prawie pusty czy prawie pełny. Dodatkowy gaz zaoszczędzony za sprawą prosumentów to korzyść dla gospodarki i klimatu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: taktak 26.07.2019r. 09:25
Koszty wprowadzania do sieci śmieciowej energii elektrycznej przez niestabilne OZE są dla systemu na pewno znacznie wyższe, niż te 20 - 30%. Prosumenci pasożytują na systemie, czyli w konsekwencji na konsumentach energii elektrycznej.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 26.07.2019r. 21:43
Kto na kim pasożytuje? Za czyje pieniądze zostało wybudowane obecne 90% majątku energetycznego gdy nie było jeszcze prywatyzacji energetyki? Za pieniądze konsumentów. I kto to zagarnął? Tak więc Kolego Taktak wykaż trochę obiektywnego myślenia.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zygmunt Parczewski 21.07.2019r. 14:11
Panie i panowie, wydaje mi się, że jedno niewłaściwe słowo uruchomiło całkiem sporą i ciekawą (momentami) dyskusję. Wydaje mi się, że lepiej byłoby użyć słów 'kompensowanie i bilansowanie' zamiast spornego i niezbyt trafnego określenia 'magazynowanie'. Jednak to określenie ma dość dobrze określoną i w prawie i w technice definicję i chyba lepiej z tego korzystać...?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 21.07.2019r. 22:19
Chyba jednak określenie magazynowanie lub przechowanie jest najlepsze bo odnosi się do zdawania i brania jako czynności bardziej odległych w czasie. Kompensowanie i bilansowanie to takie na bieżąco.
Myślę, że po dzisiejszej dyskusji kolejne dwie osoby poznały słowo i sens określenia .
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Praw 25.07.2019r. 07:55
Widzę, że kolega PESEL lubi myślenie dialektyczne. W artykule użyto sformułowania ""magazynować" w sieci elektroenergetycznej operatorów energetycznych". Wprawdzie użyto "", ale po prostu użyto zwyczajnie niepoprawnego stwierdzenia, bo tu chodzi nie o żadne magazynowanie tylko rozliczanie sprzedaży i zakupu w czasie co z magazynowaniem w sieci nie ma nic wspólnego. Tym bardziej w magazynowaniem w sieci operatorów energetycznych. Ale dodam więcej, uważam, że użyto tego słowa świadomie, gdyż z powodu braku możliwości zmagazynowania energii w dużej skali usiłuje się stosując zamydlenie słowne zrobić wrażenie, że to magazynowanie to taka prosta rzecz nic nie kosztująca operatorów energetycznych. To moim zdaniem niekompetencja lub kompetentna próba manipulacji opinią publiczną, wysoce szkodliwa bo zacierająca problem związany z ideologią OZE. Dlatego słusznie kilka osób zwróciło uwagę, że tak nie wolno robić, bo odsuwanie problemu skończy się jeszcze większymi problemami. To nie pierwsza próba takiego myślenia bo dominująca wśród ekologów, polityków i dziennikarzy. Dlatego szczególnie groźna.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 26.07.2019r. 07:12
to określenie jednoznacznie rozumiane przez wiele osób związanych z branżą ale oczywiście można tworzyć teorie wyolbrzymiające problem szczegółowego rozumienia. A jak osoby kwestionujące określenie rozumieją określenie ? Klimatyzacja, klimat o określenie stanu otoczenia w którym człowiek przebywa i nie chodzi tylko o chłód ale i o ciepło czy wilgotność. Tak więc w zimie włączamy w samochodzie klimatyzację grzejącą i samochód, który nie ma chłodzenia ma klimatyzację. Można tak sytuację udziwnić.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Praw 26.07.2019r. 11:16
1.Które osoby związane z branżą? Może po nazwiskach.
2. Jeśli nawet ktoś tak rozumie rozliczanie okresowe sprzedanej i zakupionej energii czynnej jako "magazynowanie w sieci elektroenergetycznej operatorów" to znaczy, że chyba nic nie rozumie. A przede wszystkim nie nauczył się języka polskiego.
Cytuję internetowy słownik języka polskiego
"magazynować
1. «składać, przechowywać coś w jakimś pomieszczeniu lub pojemniku»
2. «gromadzić, odkładać coś w celu późniejszego wykorzystania»".
Nie zaśmiecajmy jeśli nie umysłów to chociażby języka ojczystego.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: taktak 26.07.2019r. 17:16
Praw, dokładnie, terminologia "magazynowanie energii w sieci operatora" służy zaśmiecaniu umysłów.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 26.07.2019r. 21:57
A czy można rozszerzyć na składowanie w magazynach podziemnych - tak jak gaz?
A na hałdach węglowych do późniejszego zużycia?
To to jest to "magazynowanie" w sieci, energii w węglu lub gazie i zużycie gdy będzie potrzebne gdy akurat prosumenci nie będą produkowali co nie znaczy, że akurat będą zużywali.
A poza tym popisy z gramatyki i elokwencji w języku polskim to nie na tym forum.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 35 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE