ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Energetyka w poszukiwaniu Świętego Graala...
15.05.2020r. 10:07

prof. dr hab. inż. Konrad Świrski, Transition Technologies SA
Świętego Graala w postaci kielicha, do którego rzekomo miała być zebrana krew Jezusa wiszącego na krzyżu - każdy zna choćby z filmu "Indiany Jonesa". Graal jest więc czymś... zupełnie nieokreślonym i maksymalnie tajemniczym, ale na pewno bezcennym i przynoszącym rozwiązanie wszystkich problemów. Ponieważ Graala szukają wszyscy, to można te poszukiwania sprowadzić do bardziej prozaicznych (w sensie inżynierskim), np. jak już pewnie zgadliście do poszukiwań w energetyce.

Świętego Graala w postaci kielicha, do którego rzekomo miała być zebrana krew Jezusa wiszącego na krzyżu - każdy zna choćby z filmu "Indiany Jonesa" - ta wersja pochodzenia Graala umieszczona była w anonimowym średniowiecznym utworze zwanym pod nazwą "Pierwsza Kontynuacja", a Robert de Boron (ok. 1200 roku) w "Joseph d'Arimathie" rozwija to dokładnie i z kolei na dodatek utożsamia Graala z kielichem z Ostatniej Wieczerzy. W rzeczywistości sam Graal pojawił się wcześniej, bo już ok. 1180 roku w utworze "Perceval" - jednym z cyklu legend o Królu Arturze - autorstwa francuskiego poety Chretiena de Troyes. Tu Graal jest jeszcze bardziej magiczny i nie ma związku z Jezusem, ale występuje nie wiadomo skąd, w jednym akapitów tego średniowiecznego romansu rycerskiego jako skarb - bardziej duchowy, będący w posiadaniu ostatniego członka rodu arturiańskiego - Króla Rybaka (także Ranny Król . Bogaty Król). Król jest ranny i choroba przekłada się także na jego królestwo (Strapiona albo Jałowa Ziemia - Wasted Land ) i tylko Graal utrzymuje go przy życiu. Tylko jeden wybraniec spośród wielu rycerzy przybywających na zamek w celu uleczenia Króla może dokonać cudu i na początku jest to Percewal, ale na końcu okaże się nim Galahad. Obaj razem i jeszcze na dodatek z trzecim rycerzem Borysem występują z kolei w tzw. Cyklu Vulgaty (to znów francuski i anonimowy utwór, ale pisany z kolei prozą około 1210-20), w którym trzej bohaterowie - odnajdują Graala który na chwilę pojawił się, ale i zniknął z Kamelotu (tu Graal jest naczyniem - być może rodzajem misy albo talerza) - w tej wersji Galahad w końcu opowieści wraz z Graalem zostaje wzięty do Nieba. W tych samych latach (ok. 1205) niemiecki rycerz i poeta Wolfram von Eschenbach pisze poemat "Perzival", w którym Graal jest dla odmiany kamieniem (kamień z niebios ?), ale kamieniem oczywiście magicznym, który daje wieczną młodość i cudowne ozdrowienie. Żeby jeszcze całą rzecz zapętlić można dodać kolejne średniowieczne poematy, gdzie graali jest już kilka albo wrzucić wątki celtyckie no i oczywiście katharskie ze słynnym zamkiem Monstsegur (to położona w Langwedocji na południu Francji, ostatnia siedziba katharów - przez ortodoksyjne chrześcijaństwo uznawanych za heretyckie społeczeństwo - w rzeczywistości czysto gnostyczna społeczność starta na proch w czasie krucjaty w 1244). W Monstsegur miał być przechowywany Graal i tuż przed upadkiem katharów potajemnie wyniesiony na zewnątrz w nieznane miejsce. Tak więc kolejni potomkowie Percivala i Galahada mogą ruszać dalej na poszukiwania, pamiętając, że dodatek Święty (do Graal) jest raczej wymysłem nowożytnych czasów. Graal jest więc czymś... zupełnie nieokreślonym i maksymalnie tajemniczym, ale na pewno bezcennym i przynoszącym rozwiązanie wszystkich problemów. Jego poszukiwanie jest niebezpieczne, żmudne i długie, ale też wymaga czystego serca i wielkiej odwagi. Być może wątpimy i wydaje nam się, że Graal nigdy się nie odnajdzie, ale czytając średniowieczne poematy i oglądając współczesne filmy akcji - trzeba być optymistą - on jest i być może nie tak daleko.

Ponieważ Graala szukają wszyscy, w końcu to być może metafora naszych duchowych poszukiwań, to można te poszukiwania sprowadzić do bardziej prozaicznych (w sensie inżynierskim), np. jak już pewnie zgadliście do poszukiwań w energetyce. Ostatnie ćwierćwiecze to wręcz wysyp "magicznych", ale i "nowatorskich" pomysłów i różnych koncepcji, które mają rozwiązać to co energetykę trapi - emisje CO2, zużycie paliw kopalnych, zależność pracy OZE od warunków pogodowych, problemy sieciowe czy też możliwość budowy własnych przydomowych elektrowni. Graal pojawia się zarówno ze strony węgla jak i ze strony ekologicznych entuzjastów - a najbardziej widoczny jest w wypowiedziach polityków, kiedy konferencja zahacza o tematy energetyczne. Na trudne pytania, na problem ... za chwilę Energetyczny Graal. Mamy więc tego cały wysyp - na początek od pomysłu czystego węgla (właściwie już tylko krok, a będziemy mogli go jakoś spalać bez CO2 albo magicznie zamienić na gaz i też spalić bez CO2 albo przetwarzać i zapomnieć o emisjach). Jak się nie da z węglem, to może z CO2, które można by spróbować wychwycić (CCS) i przetworzyć (CCU), najlepiej w jakieś nowe mało lub zeroemisyjne paliwo. Graala poszukuje też energetyka jądrowa - na razie dość mozolnie w reaktorach IV generacji, albo może małych reaktorach typu SMR. Energetyka odnawialna nie próżnuje i z drugiej strony Graalem na pewno są nowe materiały pozwalające na pokrycie fotowoltaiką ścian budynków, autostrad, a może i naszych ubrań, futurystyczne wiatrako-pływki kombinujące z darmową energią fal skrzyżowanych z wiatrem. Często też jak nie da się do końca materialnie, to przechodzimy w stronę Graala duchowego - a raczej softwarowego i wkładamy do energetyki blockchaina albo inne chwytliwe w danym momencie pojęcie z IT.

Okazuje się, że jednak można bardziej przyziemnie i energetyka może już prawie ten tajemniczy przedmiot/rozwiązanie odnaleźć i schwycić. Od lat tym co najbardziej poszukiwane było magazynowanie energii. To coś niesamowitego co zmieni zupełnie paradygmat obecnie istniejących systemów energetycznych i tu poszukiwacze są naprawdę bliscy sukcesu Galahada - pierwsze bateryjne magazyny (poza hyro & storage) działają i być może stanieją do tego stopnia, że już w tej dekadzie nasza energetyka będzie zupełnie inna niż dawniej. Graal magazynowy pozwala na redukcję problemów z pogodową zależnością OZE i już tylko koszt tego mitycznego magazynu (właściwie naczynia na energię) broni jeszcze go przed całkowitym opanowaniem systemu energetycznego. Okazuje się więc, że energetyka odnalazła (a właściwie już prawie ma w ręku) Graala pierwsza. Na dodatek być może średniowieczne poematy miały rację i graali (przynajmniej w energetyce) jest więcej. Kolejnym jest wodór. Tu co prawda jeszcze trochę trzeba poszperać i poszukać, ale pomysł jest "magiczny", żeby w obiegu zamkniętym - OZE napędzało elektrolizę i produkcję wodoru, który z kolei produkowałby bezemisyjnie energię elektryczną zamieniając się w wodę (a nią znowu można by rozbić elektrolizą w wodór). To też jest tak nawet niedaleko - kolejna dekada mogłaby przynieść sukces, oczywiście po pokonaniu jeszcze szeregu problemów - nawet mniej technicznych, a bardziej kosztowych. Wydaje się, że dożyliśmy więc czasów kiedy magia jest na wyciagnięcie ręki - magazynowanie energii i gospodarka obiegu zamkniętego - przynajmniej w pierwszych działających przykładach - już za 10 lat.

Parsival, Galhad i Borys już się cieszą, ale oczywiście prosty lud zobaczy sukces nieco później no i będzie musiał za tą technologiczną wyprawę nieco zapłacić. Przekształcenie energetyki z wykorzystaniem tych rozwiązań nie będzie ani łatwe ani tanie i nie potrwa tylko dekadę - to raczej pomysł na całą generację. Raczej koło 2050 i dalej możemy oczekiwać powszechnego stosowania nowych systemów energetycznych i kompletnej przebudowy tego co mamy (i też znacznie większych rachunków za energię elektryczną). Ale pamiętajmy, że całe poszukiwanie Graala ma przede wszystkim wymiar duchowy - dążymy do lepszego świata, a to że będziemy musieli za to zapłacić - zarówno w wymiarze poświecenia naszej istniejącej energetyki jak i konieczności zmian całego przemysłu - jest tylko drobnym efektem ubocznym.

Dodaj nowy Komentarze ( 12 )

KOMENTARZE ( 9 )


Autor: antymonopol 15.05.2020r. 13:33
Dla lobby węglowo-energetycznego węgiel jest idealn ym paliwem bo wszyscy do niego muszą dopłacać. Bo podatnicy dopłacają już od 30 lat do nierentownego górnictwa które fedruje najdroższy węgiel na świeci e którego nikt nie chce kupować i z którego już od dawna mamy najdroższa energię hurtową w europie. Al e to jeszcze nie wszystko bo odbiorcy energii, ciep ła i konsumenci już za chwilę też będą musieli dopł acać do coraz mniej konkurencyjnych elektrowni i ciepłowni węglowych w bardzo drogim rynku mocy. Tak że do nowych elektrowni jak moloch węglowy Ostrołę ka na ruski węgiel która nigdy nie będzie rentowna.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 15.05.2020r. 23:03
A do OZE i prosumentów to nie dopłacamy?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: antymonopol 16.05.2020r. 13:26
Przeczytaj swoją fakturą za energię to się dowiesz że opłata za OZE wynosi aż 0 zł.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 16.05.2020r. 18:19
Tak obecnie jest zero, bo już nadpłaciliśmy wcześniej. Obecnie ta opłata powinna być ujemna - jako zwrot odsetek od nadpłaconych sum.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: cyborg 17.05.2020r. 13:11
Skończ z tymi manipulacjami. Przecież dobrze wiesz, że problemem nie jest opłata OZE, tylko koszty generowane przez niestabilne OZE dla systemu elektroenergetycznego, które potem windują cenę energii elektryczneh w taryfach operatorskich.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 16.05.2020r. 10:50
To złam monopol elektrociepłowni węglowych poprzez kolektory słoneczne o ch-ce produkcyjnej całkowicie odwrotnej w stosunku do zapotrzebowania na ciepło, tak po wartościach chwilowych, jak i w skali rocznej. Możesz też obwiesić wszystkie spółdzielcze wieżowce powietrznymi pompami ciepła, w środku powyrzucaj meblościanki, bo trzeba 4 x powierzchni ogrzewalnych, i zbuduj 7 GW rezerwowych elektrowni węglowych typu Ostrołęka, oczywiście tylko na wypadek, gdyby zimą nie było słońca i wiatru do produkcji prądu do pomp ciepła. I powiedz mi, jak zapewnisz rentowność szczytowej elektrowni wodorowej, która tym się będzie różnić od Ostrołęki, że zamiast placu węglowego będzie musiała mieć zbiorniki wodoru 750 bar, ale poza tym nigdy nie zarobi na utrzymanie, bo z definicji ma pracować krótko.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 16.05.2020r. 19:10
Ty się znasz, więc napisz jak będzie wyglądać farma wiatrowa czy farma fotowoltaiczna która zapewni produkcję dla tej zielonej wodorowej Ostrołęki (dla uproszczenia 1000 MW). Jaką to będzie miało sprawność globalną (iloczyn sprawności z uwzględnieniem strat). Jak zrobić zbiornik choćby taki jak wymagany zapas węgla dla Ostrołęki. A tu chyba ze względu na niestabilną produkcję zbiornik będzie znacznie większy (w zmagazynowanej energii). Bo taka fajna analiza mnie interesuje. Mógłby ktoś napisać co nam się wciska.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 17.05.2020r. 15:52
Ty mylisz sprawność z wykorzystaniem mocy znamionowej. Sprawnośc ogniwa PV to 15-19% (max. teoretyczna 31%) a sprawność nowoczesnego wiatraka to 40% (max. teoretyczna 59%). Czas wykorzystania mocy znamionowej dla panelu PV w Polsce to 1000 godzin rocznie, ale elektrowni wiatrowej lądowej około 2200 godzin rocznie. I do obliczeń ile potrzeba mocy w wiatrakach aby wyprodukować wodór trzeba brać czas wykorzystania mocy znamionowej. Było to już wielokrotnie liczone: z 3 MWh energii elektrycznej z wiatraka można otrzymać około 1 MWh energii elektrycznej z ogniwa paliwowego. Aby otrzymać 3MWh energii elektrycznej z wiatraka rocznie potrzebna jest moc wiatraka zainstalowana około 1,3MW.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 17.05.2020r. 20:23
Nie mylę się. Bo interesuje mnie jak wielka instalacja będzie służyła do obsługi obiektu zasilanego wodorem o mocy porównywalnej z Ostrołęką i z zakładaną produkcją Ostrołęki (elektrownia systemowa). Do określenia tego potrzebna jest owszem dyspozycyjność ale też cały ciąg sprawności procesów od wytwarzania wodoru do jego spalania. Te procesy na początku wymagają większej energii aby uzyskać na końcu efekt energetyczny. I to kombinacja dyspozycyjności i sprawności powie nam jak będzie wyglądać instalacja. Najpierw będzie OZE o danej dyspozycyjności i mocy, później przesył (ze sprawnością X), później obiekt do wytwarzania wodoru o danej wielkości (także energetycznej, mocy) sprawność procesu (wsad energii i efekt w postaci energii w wodorze), później chyba elektrownia (o danej mocy sprawności i dyspozycyjności). I dopiero wtedy możemy o czymkolwiek mówić. Tak to jest tylko gadanie. Nie wiadomo nic, jakie moce, sprawności, dyspozycyjności. Takie postawienie sprawy nie jest warte jakiejkolwiek dyskusji. Za taką analizę problemu student winien dostać pałę, bo to bajki a nie liczby. A jeszcze nie zaczęliśmy najważniejszego tematu (NAKŁADY, KOSZTY I CENY). Niestety tak to prezentują zwolennicy OZE, żadnych konkretnych liczb, brak nałożenia na profile odbioru energii. I stąd są te święte Graale wytrychy do mieszania w głowach a nie pomysły inżynierskie czy ekonomiczne.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 9 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE