ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

MI: za mało danych o materiałach niebezpiecznych na dnie Bałtyku, aby rzetelnie prognozować zagrożenie
23.02.2021r. 18:34

www.cire.pl | Obserwuj nasze newsy na LinkedIn
Danych o ilości i jakości materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Bałtyku jest za mało, by móc rzetelnie prognozować skalę zagrożenia - wskazał we wtorek na posiedzeniu Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Grzegorz Witkowski.

"Problematyka wszystkich zatopionych w Morzu Bałtyckim materiałów niebezpiecznych jest zagadnieniem niezwykle złożonym, interdyscyplinarnym, międzynarodowym, specjalistycznym, dlatego wymaga wielopłaszczyznowej współpracy członków wspólnoty międzynarodowej, a także wielu resortów i podmiotów na terenie Rzeczypospolitej Polskiej" - powiedział we wtorek podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Grzegorz Witkowski.

Dodał, że w ostatnich dziesięcioleciach były prowadzone programy badawcze, mające przeanalizować zagrożenie i ocenić ryzyko, aby zweryfikować wpływ na społeczeństwo i środowisko, a także przedstawić propozycje możliwych działań.

Zaznaczył, że badania pozwoliły uzyskać dane, które poszerzyły wiedzę o miejscach zalegania materiałów niebezpiecznych, ale nie o ich ilości i jakości odpadów.

"Nie da się obecnie przewidzieć, jakie skutki ekologiczne i gospodarcze może mieć uwolnienie się materiałów niebezpiecznych do środowiska morskiego. Danych jest zbyt mało, aby móc rzetelnie prognozować skalę zagrożenia" - powiedział wiceminister Witkowski.

Dodał, że "brak jest jednoznacznie przypisanej odpowiedzialności konkretnego organu administracji publicznej, który powinien być podmiotem wiodącym" przy działaniach dotyczących zatopionych w polskich obszarach morskich materiałów niebezpiecznych.

Wiceminister dodał też, że "działania inwentaryzacyjno-wydobywcze" polskich obszarów morskich niosłyby ze sobą "ogromne koszty".

"Zgodnie ze zaktualizowanymi szacunkami kosztów, które zostały przekazane Najwyższej Izbie Kontroli (...) koszt przeprowadzenia działań na całych polskich obszarach morskich wyniósłby ok. 1,5 bln zł" - powiedział Witkowski.

Podkreślił, że MI powołało "zgodnie z zaleceniami pokontrolnymi" NIK międzyresortowy zespół ds. zagrożeń wynikających z zalegających w obszarach morskich RP materiałów niebezpiecznych, do którego włączeni są m.in. szef Kancelarii Premiera, minister obrony narodowej, ministrowie właściwi do spraw energii, gospodarki wodnej, klimatu, środowiska.
Jak zaznaczył podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz, rola MSZ jest w kwestii materiałów niebezpiecznych "stosunkowo ograniczona".

"Działania, które podejmuje MSZ dotyczą głównie problemu zatopionej broni chemicznej i koncentrują się na zwiększaniu świadomości międzynarodowej, dotyczącej zagrożeń z tym związanych, ale także na temat poszukiwań możliwych rozwiązań w układzie dwu- i wielostronnym" - powiedział Przydacz.

Małgorzata Marciniewicz-Mykieta z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska zaznaczyła, że w kwestii zagrożeń wynikających z wraków "dotychczasowe badania nie wykazują na problemy, o których można by mówić jako o katastrofie ekologicznej".

"W zeszłym roku rozszerzyliśmy badania o nowe lokalizacje znajdujące się w najbliższej - bezpiecznej - okolicy dwóch zalegających wraków - Franken i Stuttgart" - poinformowała Marciniewicz-Mykieta dodając, że wyniki mają być znane w czerwcu br.

"Badając przeszło sto wskaźników jakości wód w Morzu Bałtyckim, zarówno w strefie przybrzeżnej, jak i w strefie wód otwartych dotychczasowy monitoring nie wykazał na jednoznaczne powiązanie przyczynowo-skutkowe wpływu na obecny stan jakości (wód) zarówno bojowych środków trujących, jak i paliwa wyciekającego z zatopionych wraków" - wskazała.

Poseł Kacper Płażyński (PiS) podczas dyskusji zaapelował do MSZ o częstsze podejmowanie tematu m.in. podczas rozmów plenarnych i ogólnodostępnych sesji.

"Nie chciałbym się obudzić za 10-15 lat w sytuacji, że już wtedy będziemy musieli się pozbyć tych chemikaliów, bo jednak się okaże, że są szkodliwe bardziej niż myśleliśmy wcześniej, a jedyne firmy, które będą w stanie zająć się tym problemem, to będą firmy na przykład niemieckie z uwagi na ich zaawansowanie technologiczne, i jeszcze finansowane z naszych podatków" - powiedział Płażyński.

Czytaj również:

Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: prostak 24.02.2021r. 09:17
obowiązuje zasada: zanieczyszczający płaci.
Niech likwidacją zajmą się ci, którzy to wyprodukowali
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Enotec
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE