ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Potencjał i konsekwencje rolnej produkcji biomasy dla energetyki
27.11.2008r. 10:31

prof. dr hab. inż. Antoni Faber
Czy konflikt pomiędzy bezpieczeństwem żywnościowym, a bezpieczeństwem energetycznym jest nieunikniony? Ile użytków rolnych możemy przeznaczyć na plantacje roślin energetycznych i jak wpłynie to na zasoby wodne, gleby, krajobraz, bioróżnorodność? Jakich decyzji UE możemy się spodziewać w najbliższym czasie w związku z powyższymi pytaniami?

Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


Dodaj nowy Komentarze ( 9 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 3 )


Autor: Juliusz 03.12.2008r. 12:12
Pan profesor Antoni Faber Komentarz do artykułu > Panie profesorze artykuł bardzo dobry obejmujący szeroką tematykę energii z biomasy ale jest kilka istotnych uwag: 1. Skokowy wzrost cen surowców rolnych (rozumiem że chodzi o płody rolne) nie jest związany z biopaliwami i ich produkcją a niestety z szaleńczym wzrostem cen oleju napędowego i jego pochodnych. Dla rolnika oznaczało to dramatyczny spadek dochodów z pracy w polu. Wzrost cen o 200 % nawozów oraz bardzo dynamiczny wzrost cen oleju napędowego wymusiły wzrost cen produktów rolnych a więc ani biopaliwa ani rolnik nie jest przyczyną czy skutkiem społecznego niepokoju. A co jest przyczyną tak wielu problemów rolnika i użytkowników jego pracy. Wystarczy spojrzeć na gospodarkę i jej zawirowania. Do czasu olimpiady w Pekinie dynamiczny wzrost eksportowej sprzedaży surowców w jednym kierunku - do Chin. Banki żywią się radosną współpracą z pożeraczem wszelkich inwestycji. Przeginają z pomaganiem kredytowania produkcji bo wzrost PKB i nowych inwestycji w Chinach ma nie mieć końca. Wreszcie przychodzi czas zakończenia inwestycji związanych z olimpiadą, następuje zawirowanie. A po olimpiadzie delikatnie a potem dynamicznie katastrofa finansowa i radykalny spadek ceny ropy na rynkach światowych. To są rzeczywiste skutki niepokojów społecznych najpierw szaleńczych wzrostów cen a teraz rzeczywistej i skutkowej korekty surowców paliwowych i pozostałej części gospodarki związanej wręcz gordyjskim węzłem z paliwami ropopochodnymi. Niewolno przypisywać rolnictwu skutków na które rolnik nie ma i nie może żadnego wpływu a jedynie jest na pierwszej linii korekty cenowej. Bo cena ropy i jej produktów ma decydujący wpływ na podstawowe koszty jego pracy. Nie trzeba wielkich badań by zauważyć że produkcja biopaliw z rzepaku czy kukurydzy (biokomponenty) nie zmieniła cen skupu zbóż w Polsce. Jeden rok wzrostu cen (2007) nie oznacza niczego bo liczy się wieloletni wpływ skutkowy czyli statystyka 5 - 10 lat, tylko ona może być wskaźnikiem realnych przyczyn. Wąska wizja krzywdzi rolnika i jego pracę i w żaden sposób nie pozwala ocenić rzeczywistego wpływu produkcji biopaliw na ceny surowców rolnych. Produkcja biopaliw (biokompenenty) oraz biomasy dla kotła pozwoli rolnikowi złapać wreszcie stabilizację przychodów i realna możliwość spłacenia kilkunastoletnich zaległości oraz rzeczywistego pielęgnowania swojej ziemi jedynego źródła utrzymania. Dzisiaj często zaniedbanego z prostego braku środków finansowych a nie niedbałości. 2. Wyliczenie że areał upraw dla roślin tzw. energetycznych w artykule 1,3 mln ha. jest nieco przeszacowany bo oparty na dotychczasowych doświadczeniach, uprawa wierzby, miskantusa czy innych roślin które wymagają dużego areału upraw (akurat kukurydza jest bardzo wydajna ale niepewna wynikowo bo podatna na czynniki chorobowe i pogodowe) tak jak wszędzie i na rynku energii odnawialnej rozwój technologiczny zmienia wydajność i zapotrzebowanie na korzyść upraw. Będzie potrzebny coraz mniejszy areał co wręcz pomoże rolnikowi, cenom płodów rolnych i rynkowi energii z upraw. Za chwilę wejdą w uprawę nowe rośliny, wydajne i łatwe w uprawie. Przez co obniżą koszty upraw a więc koszty pozyskiwania paliwa z pola. Co ma istotne znaczenie dla inwestycji w energetyce. Jedyny problem to zdynamizowanie upraw na potrzeby kotła zawodowego przez profesjonalna ocenę przygotowanie i wykonanie zadania. 3.Błędna teza że do uprawy roślin na cele energetyczne potrzebne są dobre gleby, może to się odnoście wyłącznie do rzepaku , rzepak rzeczywiście wymaga dobrej gleby jeżeli będziemy uprawiali dotychczasowe odmiany. Biomasa nie potrzebuje aż takich warunków glebowych i z dobrym skutkiem może być uprawiana na glebach VI, V i VI kl. Czas też zacząć pisać o wykorzystywaniu osadu w uprawie. Dlaczego ? z dwóch powodów : a) Uprawy roślin tzw. energetycznych powinny być uprawiane w pierwszej kolejności (i tak jest rolnik nie jest skłonny przeznaczyć dobrych gleb na uprawę inną niż spożywcza) i tam należy sprawdzić jakie są możliwości zastosowania osadu w uprawie (zgodnie z prawem) b) Oczyszczalnie ścieków do dzisiaj łamią prawo z tzw. utylizacją i czekam kiedy ekolodzy poza modnymi protestami zajmą się rzeczywistym łamaniem prawa w ekologii przez oczyszczalnie ścieków praktycznie w każdym polskim mieście. Uprawy roślin energetycznych byłyby zbawieniem dla tych podmiotów gwarantując sukcesywną (rzeczywistą) odnawialna utylizację osadu pościekowego. Na dzisiaj tak rolnik jak i energetyka potrzebują spójnego programu współpracy. Współpracy efektywnej wieloletniej i niezbędnej na rynku energii z biomasy. Bo niema już odejścia czy możliwości opóźniania rozwoju tej gałęzi gospodarczej. Marazm dzisiejszy wynika z dwóch powodów: 1. Energetyka straciła cztery lata na usilne opóźnianie współpracy z niezrozumiałym przekonaniem że w Polsce nie rozwinie się energia z biomasy przez co dzisiaj nie ma kadry przygotowanej do takiej współpracy ani struktur mających wiedzę i możliwości kreowania rynku dostaw biomasy dla kotła 2. Rynek upraw i profesjonalnych dostaw biomasy dla energetyki zawodowej nie urodził się poza pozostałościami radosnej twórczości konferencyjno seminaryjnej w latach poprzednich i zrażenie rolników do takiej współpracy. Dzisiaj kotłownie energetyki zawodowej - elektrownie, elektrociepłownie, czy ciepłownie spalają biomasę leśną nikt nie poszczycił się budowaniem rynku od szkoleń po realne przemysłowe uprawy. To wszystko przed nami, do zrobienia, dla osiągnięcia realnych ilości dostaw dla energetyki. Zapotrzebowanie energetyki na biomasę są ogromne a realne możliwości zaspokojenia dostaw powolne i minimalne. Czy mogą mieć wpływ na cenę płodów rolnych przeznaczonych do spożycia ? na pewno nie, dlaczego? Bo cykl pracy w polu to nie dynamika przemysłowa a przyrodnicze uzależnienia. I najważniejsze rolnik chce i będzie produkował surowce rolnicze dla spożycia w realnych cenach wytwarzania i zbytu. Szarży tu nie ma bo i gdzie. Produkcja biomasy dla kotła pomoże rolnikowi złapać realny rachunek ekonomiczny i właściwe przychody na utrzymanie rodziny. Czas policzyć ile ziemi w Polsce leży odłogiem (w rzeczywistych wartościach) ile ziemi jest zaniedbanej przemianowanej na łąki bo były dogodne dopłaty. Ile ziemi wypada i wypadnie z upraw kukurydzy, buraka i zboża ze względu na niestabilny i nieprzewidywalny oraz nieopłacalny rynek skupu. Wszystkie opisane przyczyny nie budują problemu dla budowania rynku upraw roślin dla energetyki zawodowej tylko obszar pracy do wykonania dla tego rynku i jego rozwoju. Na zakończenie Panie profesorze ostatnie trzy miesiące potwierdzają moją ocenę rynku i skutków szalonych inwestycji w Chinach na ceny surowców rolnych. Czy ktokolwiek z naukowców czy analityków przewidział tak radykalny spadek cen ropy i jej produktów (to oznacza cen nawozów dla rolnika). Można przypisać to oczywiście szalonym kredytom amerykanów ale mam pytanie czy ich szaleństwo finansowe nie wynikało z przeświadczenia że chińczycy będą źródłem znakomitych przychodów eksportowych jeszcze wiele lat.Kto jest największym wierzycielem amerykanów ? Rozwój energii z biomasy nie jest i nigdy nie będzie źródłem zwyżki cen surowców rolnych ale jest pewne że będzie kołem ratunkowym zbyt ciężkich warunków życia i rozwoju rolnictwa. Juliusz Dragan jdragan@dsvpoznan.eu
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Kot 03.12.2008r. 18:03
Płody rolne są obecnie tanie jak nigdy. To wystarczy za komentarz.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Antoni Faber 03.12.2008r. 18:46
Uwagi Czytelnika (> wyjaśnienia): 1. Skokowy wzrost cen ....> Zagadnienie to jest ciągle analizowane. Wypowiadają się na ten temat banki i finansiści, politycy, biznesmeni i naukowcy. Ostatnia ekspertyza FAO powiada, że produkcji biopaliw należy przypisać nie 75 % skok cen surowców, lecz 15 %. Spory na ten temat będą się jeszcze trochę ciągnęły. Abstrahując od tego jaki będzie ich wynik, jedno jest niewątpliwe - musimy monitorować zależności pomiędzy cenami surowców rolnych i żywności, a produkcją surowców na cele energetyczne. To, że ta produkcja zwiększać będzie ceny surowców rolnych jest niewątpliwe i udowodnione. Nikt o te wzrosty cen nie obwinia rolników !! Zresztą to nie oni są beneficjantami tego wzrostu, lecz przemysł przetwórczy. 2. Wyliczenie że areał upraw dla roślin tzw. energetycznych w artykule 1,3 mln ha. jest nieco przeszacowany >> Szacujemy go uwzględniając czynniki demograficzne, zmiany w diecie, spodziewane wzrosty plonów, a dopiero potem potrzeby energetyki. Te 1,3 mln ha to potrzeby elektroenergetyki i ciepłownictwa. 3. Błędna teza że do uprawy roślin na cele energetyczne potrzebne są dobre gleby, może to się odnoście wyłącznie do rzepaku , rzepak rzeczywiście wymaga dobrej gleby jeżeli będziemy uprawiali dotychczasowe odmiany. Biomasa nie potrzebuje aż takich warunków glebowych i z dobrym skutkiem może być uprawiana na glebach VI, V i VI kl. >>> Nigdy nie pisałem, że należy trwałe plantacje rejonizować na glebach dobrych ni bardzo dobrych, bo potrzebne są one do produkcji żywności i pasz. W Instytucie, w którym pracuję dokładnie określiliśmy na jakich glebach co uprawiać. Na glebach klasy V ekonomicznie opłacalne plony wydawać będą tylko niektóre rośliny (Ślazowiec, Robinia, mozga). O glebach klasy VI radzę zapomnieć, ponieważ rolnik musiałby do takich plantacji dopłacać. Czas też zacząć pisać o wykorzystywaniu osadu w uprawie. >>> Na temat stosowania osadów, co musi być zgodne z prawodawstwem polskim i unijnym, jest sporo literatury polskiej i obcej. Rzecz w tym, że kiedy je stosujemy to niektórzy mieszkańcy wsi protestują, że brzydko pachnie. Po prostu jednym rolnictwo przyjmują z całym dobrodziejstwem zalet i uciążliwości, innym tylko śmierdzi. Na dzisiaj tak rolnik jak i energetyka potrzebują spójnego programu współpracy. >>> Święte słowa. Bez takiego programu nie będą spełnione Narodowe Cele Wskaźnikowe dla OŹE oraz wymagania pakietu klimatyczno-energetycznego. Nie mamy w Polsce skoordynowanego programu działań w tym zakresie. Straciłem już nadzieje, że zrobi to Rząd. Musimy zebrać siły i robić to od dołu. Morze ministerstwa kiedyś się będą w stanie porozumieć, w innych krajach jest to możliwe. Tylko u nas marazm i inercja. Dobre programy mają Niemcy, Wielka Brytania, USA - na nich się trzeba uczyć jak tworzyć nową gałąź gospodarki, a nie zajmować się pisaniem kolejnych programów, których nikt nie realizuje. Czas policzyć ile ziemi w Polsce leży odłogiem (w rzeczywistych wartościach) ile ziemi jest zaniedbanej przemianowanej na łąki bo były dogodne dopłaty >>>My to dokładnie wiemy, rzecz w tym, że część tych odłogów i nieużytków leży w pobliżu wielkich miast, na terenach rozdrobnionego rolnictwa, albo jest w posiadaniu ludzi, którzy traktują ziemię jako lokatę kapitału i nie mają zamiaru zajmować się działalnością rolniczą. Według naszych szacunków sukcesem byłoby gdyby udało się wykorzystać 30-50 % tej powierzchni. Czy ktokolwiek z naukowców czy analityków przewidział tak radykalny spadek cen ropy i jej produktów (to oznacza cen nawozów dla rolnika). >>> Były prowadzone wnikliwe analizy możliwości prognozowania cen surowców w tym również rolnych. Wynik jest jednoznaczny nauka jest całkowicie bezradna w przewidywaniu cen i ślepa w tej materii jak kret. Rozwój energii z biomasy nie jest i nigdy nie będzie źródłem zwyżki cen surowców rolnych ale jest pewne że będzie kołem ratunkowym zbyt ciężkich warunków życia i rozwoju rolnictwa. >>>Istnieją obiektywne prawa ekonomii zgodnie, z którymi produkcja biopaliw musi w sposób nieuchronny zwiększać ceny surowców rolnych. Jeśli pan jest w stanie to ugruntowane faktami powszechne przekonanie naukowców podważyć, to Nagroda Nobla jest pewna. Biopaliwa teoretycznie powinny przynieść wsi i rolnikom wymierne korzyści. Badamy to. Póki co ze 100% wytworzonej w ten sposób wartości dodanej 40% pozostaje w rolnictwie, a 60 % wędruje do kasy przetwórców. Bardzo dziękuję za komentarze, przemyślenia i uwagi. Są zawsze pomocne w projektowaniu naszych dalszych działań. Żadna uwaga nie jest Błach. Nad każdą z należytą wnikliwością się zastanawiamy. Bowiem nawet wtedy, gdy z czymś ja lub moi koledzy nie możemy się zgodzić, to oznacza to, że czytelnik nie znalazł w teksie dość precyzyjnych wyjaśnień skoro ma wątpliwości. Pozdrawiam.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE